Recenzja: Anielska historia


Większość z nas jako dzieci odmawiała pouczana przez rodziców czy dziadków "Aniele stróżu mój.." przed snem. Nie zastanawialiśmy się wtedy, czy rzeczywiście jakieś anioły istnieją, czy sprawują nad nami pieczę, jak wyglądają i czemu ich nie można zobaczyć. Z dziecięcą naiwnością wierzyliśmy, że są. Pięcioletnia Ewa też nie jest wyjątkiem od tej reguły. Dlatego, gdy ujrzała anioły lecące w powietrzu jej pierwszą reakcją było zawołanie mamy, aby też mogła im się przyjrzeć. Została jednak zignorowana. Obydwoje rodziców było realistami i nie uwierzyli, że te świetliste istoty są nad ich domem. Dziewczynka dała więc za wygraną i obserwowała z coraz większą troską niebo, gdyż po przyjrzeniu się stwierdziła że znajdują się tam dwa typy aniołów. Skąd mogła wiedzieć, że to co widzi to walka dobra ze złem. Walka, której wynik zadecyduje o jej dalszym życiu.

Uważa się, że każdy człowiek niezależnie od wiary posiada swojego anioła stróża. Ave był stróżem Ewy. Był do pamiętnej walki na niebie. Stracił wtedy skrzydła i spadł na ziemię, jako istota pośrednia. Wyglądał jak poraniony bezdomny, który na dodatek nie potrafił mówić. Tylko jedna dziewczynka zainteresowała się kim on jest i co może dla niego zrobić. Tylko ona w jakiś tajemniczy sposób mogła z nim rozmawiać. Była to już trzynastoletnia wtedy Ewa.

Książka "Tam gdzie spadają anioły" jest piękna. Opowiada o lojalności, samotności i poświęceniu. Uczy nas, że dobro i zło, jasność i ciemność są od siebie zależne i nie mogą istnieć bez siebie nawzajem. Historia o Ewie, Ave i jego ciemnym bracie o imieniu Vea zmusza człowieka do zastanowienia się nad swoim podejściem do życia. Treść jest pełna myśli filozoficznych i głębokich rozmów między anielskimi braćmi. Główna bohaterka mimo, że jest jeszcze dzieckiem walczy o życie swoje i swojego stróża z ogromną zaciętością.Terakowska stworzyła historię, którą czyta się jednym tchem, a po zakończeniu wielokrotnie do niej wraca. Czytałam tą powieść już naście razy i za każdym oddziałuje na mnie równie mocno.

Dorota Terakowska była dosyć popularną pisarką w Polsce. Przysporzyła sobie fanów pozycjami tj Władca Lewawu, Lustro Pana Grymsa czy Córka czarownic. Za "Tam gdzie spadają anioły" otrzymała nagrodę polskiej sekcji Międzynarodowej Izby ds. Książek dla Młodych.
Jeżeli więc ktokolwiek będzie miał kiedyś wątpliwość czy sięgnąć po tą pozycję to mogę powiedzieć,z czystym sumieniem, że nawet powinien.

Na koniec mały apel jeśli ktokolwiek z was jest lub będzie rodzicem to proszę : słuchajcie dzieci, bo może kiedyś to wasze dziecko ujrzy na niebie anioła...


tytuł: Tam gdzie spadają anioły
autor: Dorota Terakowska 
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie  
ilość stron: 

Share this:

, , , , ,

Komentarze