Recenzja: Dobór nie-naturalny


,,Dobór służy przede wszystkim dwóm celom: zapewnia zdrowych i sprawnych obywateli naszemu Społeczeństwu oraz pozwala zainteresowanym obywatelom doświadczyć udanego życia rodzinnego. Optymalny Dobór jest dla Społeczeństwa sprawą najwyższej wagi.”

Czym jest dla nas wybór partnera i czym się kierujemy w trakcie jego dokonywania? Wzrostem? Kolorem oczu? Charakterem? Poczuciem humoru? Każdy z nas ma indywidualne zainteresowania i  preferencje, i jest to dla nas raczej normalne, że sami dobieramy sobie osoby, z którymi chcemy stworzyć związek. Cassia nie ma tej możliwości tak jak i inni z jej społeczeństwa, gdyż nikt sam nie potrafi dokonać optymalnego wyboru.

Społeczeństwo specjalizacyjne
Społeczeństwo w którym żyje Cassia jest daleko odmienne od tego, w którym współcześnie żyjemy. Każdy człowiek może zajmować się tylko jedną dziedziną i stawać się specjalistą w jej zakresie. Nadmiar informacji jest ludziom niepotrzebny, ogranicza się wiedzę i zakres obowiązków. Optymalizacja życia występuje w każdym zakresie, gdyż dobro społeczeństwa to priorytet. A Cassie wierzy, że sposób w jaki żyją ma sens. Nie sprzeciwia się i z radością oczekuje momentu kiedy i jej zostanie dobrany partner. Uroczystość jest jak z bajki a dodatkowo wybrany dla niej partner okazuje się pochodzić z tego samego miasta co ona i być jej najlepszym przyjacielem. Szczęście które ją spotkało jest wręcz nieprawdopodobne. Los jest jednak przewrotny.

Błąd czy przeznaczenie?
Życie Cassie przewraca się do góry nogami, gdy pragnie zapoznać się z informacjami o swoim partnerze. Włączając film nie widzi ona Xandera swego najbliższego przyjaciela, który jeszcze kilkanaście godzin wcześniej został do niej dopasowany… Na ekranie pojawia się jeden z jej znajomych ze szkoły, spokojny i nie rzucający się nikomu w oczy Ky. Dziewczyna stara się zrozumieć sytuację, lecz ciąg zdarzeń, które następują później powodują, że Cassie postawiona zostaje przed ciężkim dylematem… poddać się czy walczyć?

„Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy”
Przyznaję z czystym sumieniem, że powieść „Dobrani” jest czymś co mnie zaskoczyło. Pośród zalewających współczesny rynek książek młodzieżowych, spodziewałam się że będzie to romans pisany prostym językiem, w którym większość akcji będą stanowiły opisy schadzek miłosnych. Na szczęście moje przypuszczenia okazały się błędne. Zaczynając od pierwszej strony aż do ostatniej nie potrafiłam się oderwać. Czytając „Dobranych” czułam się jakbym weszła do innego świata, do społeczeństwa ograniczeń i restrykcji. Nie jest to miejsce walki jak w „Igrzyskach śmierci”, lecz stagnacji i przeciętności, na którą wszyscy się zgadzają. Ally Condie stworzyła doskonały opis, który w niesamowicie realny sposób przedstawia świat, który mógłby zaistnieć. Autorka porusza tematykę nie tylko miłości i przyjaźni lecz także postaw człowieka względem panującej władzy, stosunku do innych ludzi oraz do kultury. Nie mogę pominąć także faktu, że to między innymi okładka spowodowała, że poczułam chęć zapoznania się z tą pozycją. Obrazek na niej zawarty jest idealnym symbolem sytuacji w jakiej znajduje się główna bohaterka. 

Wiem, że moja recenzja jest subiektywnym opisem wrażeń, lecz mam nadzieję, że chociaż trochę zachęci każdego kto ją przeczyta, ponieważ książka jest naprawdę tego warta. Dobranych można odczytać na wiele różnych sposobów, każdy znajdzie coś dla siebie. Kończę cytatem, który mnie od tej pory będzie dla mnie wyjątkowy:
„Czy jeśli zakochałam się w historii jakiegoś człowieka, to zakochałam się jednocześnie w nim samym ?”

tytuł: Dobrani
autor: Ally Condie
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ilość stron: 352

Share this:

, , , , , ,

Komentarze