Pisz, nie marudź!

autor: Anne Mazer, Ellen Potter
tytuł: "Chlapanie atramentem"
wydawnictwo: Bukowy las
ilość stron: 284

Znacie to uczucie, gdy macie w głowie miliardy pomysłów a nie wiecie jak się zabrać do ich realizacji? Ja tak mam za każdym razem, gdy chcę coś napisać. Jako nastolatka wielokrotnie rozpoczynałam tworzenie swoich mini historii, opowiadań czy książek, lecz niestety żadna z nich nie doczekała się nigdy jakiegokolwiek zakończenia. W pewnym momencie ogarniała mnie zawsze swoista niemoc twórcza, zwątpienie w swoje umiejętności oraz zwyczajna złość, bo to co napisałam zazwyczaj nie odpowiadało temu co sobie wyobraziłam. 

Panie Anne Mazer oraz Ellen Potter stworzyły książkę, która pomoże zarówno tym którzy chociaż trochę czują w sobie powołanie literackie, jak i osobom dopiero wkraczającym w świat pisarstwa i odkrywającym jego cudowne możliwości. 

Książka wciąga od pierwszych stron, gdyż nie jest to typowy naszpikowany fachowym żargonem poradnik. Autorki nastawiły się na prosty język i dużą ilość przykładów. Każda porada okraszona jest czy to anegdotką, czy to kilkoma zdaniami wciągających historyjek, dzięki którym przyswojenie wskazówek, podsuniętych nam przez te dwie doświadczone już pisarki, staje się ogromną przyjemnością. Mi osobiście spodobały się także wstawki zatytułowane: Śmiało. Były to krótkie zalecenia o charakterze ćwiczeniowym dla młodych twórców, które zdecydowanie pomagają rozbudzić wyobraźnię i udowodnić, że o wszystkim da się pisać.

Jestem zachwycona „Chlapaniem atramentem”, gdyż jest to lekka i pozytywnie oddziałująca na czytelnika lektura. Rady obu pisarek są ciekawe, rzetelne oraz rzeczywiście pomocne. Mam wrażenie, że podręczniki do języka polskiego powinny być tworzone właśnie w takim stylu, jak ta książka, gdyż  uświadamia ona czytelnikowi, że pisanie i sam proces twórczy to tak naprawdę wielka zabawa. Autorki dają do zrozumienia, że swoją pasję należy rozwijać, ale aby to uczynić nie można siedzieć z bezczynnie założonymi rękoma. Potrzebne jest wyrobienie sobie pewnych przyzwyczajeń, napisanie w ramach ćwiczeń kilku tekstów, ale przede wszystkim uwierzenie w siebie.

Rozkładając tę książkę na czynniki pierwsze otrzymujemy 3 główne części, na które składa się 31 etapów, a w nich dodatkowo sporo tematycznie dopasowanych podrozdziałów. Abyśmy mogli się zorientować, która autorka jest odpowiedzialna, za wypowiedź jaką czytamy, zamieszczono jej nazwisko pod tytułem owego fragmentu tekstu. W tym mini poradniku urzekła mnie jednak nie tylko treść pisana, ale również graficzna. Świetnie dopasowane do tekstu rysunki dodają uroku oraz sprawiają, że książka jest bardziej przystępna dla młodego czytelnika. 

Decydując się na tę pozycję, miałam wrażenie, że będzie to coś dla uczniów szkół podstawowych czy gimnazjalistów. Nic bardziej mylnego. Może z założenia rzeczywiście miała ona być skierowana do takiej grupy odbiorców, jednak moim zdaniem "Chlapanie atramentem" nadaje się również i dla starszych czytelników. Ja już wiem, że dzięki niej dam szansę swoim odłożonym na bok literackim zapędom i od jutra zaczynam swój mały kurs rozwijający moją pisarską naturę. Jestem pewna, że każdy kto sięgnie po „Chlapanie atramentem” da sobie i swojej wyobraźni szansę, dlatego polecam ją gorąco każdemu z was!

Książkę mogłam z przyjemnością przeczytać oraz zrecenzować dzięki uprzejmości wydawnictwa: 

Share this:

, , , , , , , , ,

Komentarze

3 komentarzy:

  1. Skąd ja to znam... ojjjj, miałam ja w życiu epizody z pisaniem :D zaczynałam moje "ambitne powieści dla nastolatek", ale nigdy ich nie kończyłam. W zasadzie nawet nie wiedziałam, JAK pisać, by było ciekawie. Teraz wiem, ale cóż z tego, skoro nie mam pomysłu? Ta książka musi być świetną pomocą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie próbuję coś napisać, więc przydałoby mi się ;) Jestem w trakcie, ale ciągle mnie coś odciąga, zacząć pisać ksiażkę jest łatwo, trudniej wytrwać i poprowadzić ku finałowi ;) Takie poradniki to dobra rzecz, coraz więcej młodych marzy, by pisać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa książka... Myślę, że by mi się przydała, bo czasem z tej niemocy twórczej cholera mnie bierze... ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.