Recenzja: Milość, amnezja i spadek.

tytuł: Tajemnica Panny Hamilton
autor: Candace Camp
wydawnictwo: Mira/ Harlequin
ilość stron: 444
opis wydawcy: KLIK

Panna Priscilla Hamilton wyrosła w dość spontanicznej i nietypowej rodzinie. Ojciec naukowiec, który nie potrafi normalnie funkcjonować w społeczeństwie (i często wysadza w trakcie swych eksperymentów szopę), przyjaciółka feministka i guwernantka o dość radykalnych poglądach. Nic więc w tym dziwnego, ze panna Hamilton wyniosła ze swego domu zaradność oraz  niezależność, a gdy w jej drzwiach pojawia się tajemniczy (i dodatkowo NAGI) mężczyzna nie mdleje na jego widok, tylko z zapałem zabiera się do opieki nad nim. Początek znajomości miedzy nią, a tajemniczym osobnikiem, jest dość intensywny. Rozpoczynając od szaleńczych pocałunków jakimi mężczyzna obdarza Priscille, będąc w amoku wywołanym gorączką, a kończąc na wiecznych potyczkach słownych, które toczą miedzy sobą. Jednocześnie obydwoje czują, ze coś ich w sobie pociąga. Zagadką podkręcającą intensywność ich znajomości jest również przeszłość tajemniczego gościa, który pamięta tylko tyle, że był wieziony, a później uciekł i dotarł do domu Hamiltonow. Dlaczego został pojmany i czy Priscilla da szansę temu rodzącemu się uczuciu do nieznajomego? Musicie dowiedzieć się same!

Wrażenia i rekomendacje
Jako ze poznałam już inny tytuł Candace Camp ("Mistyfikacja"), zabierając się za Pannę Hamilton, podejrzewałam ze jest to kolejna książka, którą pochłonę w zastraszająco szybkim tempie. Tak też się stało. Sam wstęp do powieści zrobił na mnie ogromne wrażenie i sprawił, że bez reszty wciągnęłam się w tę opowieść o przystojnym mężczyźnie z amnezją i niezależnej Priscilli. Gdybym ja spotkała na progu lezącego nago (dodatkowo umięśnionego, przystojnego, opalonego i wymagającego opieki) mężczyznę, nie wiem czy zdołałabym go później wypuścić spod dachu mojego domu ;), dlatego z pewnym podziwem czytałam w jak opanowany sposób zachowała się bohaterka.

Candace Camp po raz kolejny stworzyła ciekawą historię, na którą składa się wciągający romans, zagadka związana z zaginionym księciem oraz nierozwiązane morderstwo sprzed lat. Czytając czułam również coraz większą sympatię do głównych postaci, gdyż Priscilla jest mocną i odważną osobą, która nie boi się dla dobra sprawy, nawet włamać do obcego domu. Tajemniczy mężczyzna jest z kolei silnym, przystojnym i zaborczym bohaterem, który jak zawsze w tego typu historiach, chce zrobić wszystko aby tylko ochronić kobietę, do której żywi coraz mocniejsze uczucia.

Po raz kolei stwierdzam, ze powieść spod pióra tej autorki jest dobrze wyważona fabularnie. Miłość nie przeważa nad zagadką, ani odwrotnie. Język jest przyjemnie lekki i delikatnie stylizowany. Kilka zmian w dosyć wartkiej akcji sprawia, że czytelnik się nie nudzi, a wręcz momentami czuje się zaskoczony. Jest to jednak książka którą poleciłabym jedynie kobietom, gdyż mężczyznom tego typu literatura raczej nie odpowiada. Jak zwykle nie zawiodłam się również na wydaniu: twarda oprawa, z ładnie wystylizowanym zdjęciem oraz wygodna w czytaniu czcionka. Wszystkie te elementy sprawiają, ze książka ta jest idealną formą rozrywki dla zmęczonej poświątecznymi przygotowaniami kobiety :)

Za jak zawsze świetną lekturę z kolejnym pociągającym mężczyzną dziękuje gorąco wydawnictwu:

Share this:

, , , ,

Komentarze

10 komentarzy:

  1. Miłe zaskoczenie - myślałam że w tej książce znajdę romans i nic więcej, ale widzę, że trochę się myliłam :) Szczerze mówiąc okładka trochę mnie odstraszyła, ale teraz już nie będę do niej uprzedzona :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sam opis fabuły mnie przekonał, a skoro tak pozytywnie ją odebrałaś to tym bardziej muszę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może być ciekawa.
    Przeczytam, jeśli nadarzy się okazja ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna była, nawet lepsza niż mistyfikacja :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawie. Przyznam, że wygląd okładki troche mnie zniechęcił, ale jeżeli jest tak jak opisujesz to chętnie ja przeczytam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaruchna, Ty masz dziś siłę na recenzję? Kochana moja, ja z katarem i głową z niby-bąblem w środku (czyt. przeziębienie) ledwie skończyłam dziś do południa czytać jedną książkę, a później miałam siłę już tylko na położenie obok łóżka świeżej. W życiu bym nie znalazła siły na recenzowanie dziś czegokolwiek, podziwiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. @limonka: oj kurcze nie zazdroszczę przeziębienia zwłaszcza w Święta! Kuruj się ciepło i herbatkę z miodem i cytrynka pij! A ja siłę mam na recenzje bo co innego mam w domu robić ;) Właśnie skończyłam kolejną pozycję i zabieram się za Toma który wystygł ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tą autorkę, kocham romanse historyczne, twoja recenzja zachęca, książka leży na półce więc nie widzę przeszkód, co więcej ja też chcę poznać tą historię

    Wracaj do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że obie świątecznie recenzujemy :D Co do tej książki - to zdążyła już mi w pamięć zapaść okładka :D Kolejna książka na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię takie książki, więc jeśli będzie okazja - przeczytam bardzo chętnie ^^

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.