Podsumowanie roku 2011+ mini recenzja :)

Zachęcona podsumowaniami dziewczyn z innych blogów, pokuszę się również o swoje. Nie będzie ono zbyt dokładne ponieważ bloga prowadzę dopiero od czerwca i dopiero od tego czasu zapisuję co czytam. Wprawdzie z okresu styczeń-maj przypomniałam sobie trochę tytułów, jednak nie jest to 100% tego co czytałam :P Od 2012 będę zapisywać wszystko i moja statystyka będzie dokładniejsza.



Według obliczeń wyszło mi, że przeczytałam 103 książki
Ulubione tytuły z tego roku to: Czerwień rubinu ( a dokładniej cała trylogia), Dobrani, Igrzyska Śmierci, Robokalipsa oraz Fatum
Autorzy których polubiłam to: Kerstin Gier, Nora Roberts, Gena Showalter, Candace Camp, Jo Nesbo
Książki do których wracałam to: Miasto kości, Tam gdzie spadają anioły
Tytuły przy których się męczyłam to: Kraken, Pokręcone losy Klary, Pani na Czachticach
a te które zdjęłam z półki: "Klasyka" to - Drakula, Władca much
Przeczytałam dzięki poleceniu - Neva, Igrzyska Śmierci
Pozycja którą chciałabym zobaczyć na ekranie - Machaniczny anioł
Kupiłam i odłożyłam na półkę - Dzień dobry, Irene.


Ogromnie się cieszę, że zdecydowałam się na prowadzenie bloga, ponieważ dzięki niemu pogłębiam swoja pasję jaką jest literatura.

A teraz mała zabawa, którą rozpoczęła Lirael

Zaczęłam dzień (z) Śniadaniem z kangurami.
W drodze do pracy zobaczyłam Krakena
i przeszłam obok Wilkołaka,
żeby uniknąć Igrzysk Smierci,
ale oczywiście zatrzymałam się przy Dziewczynie która pływała z delfinami
W biurze szef powiedział: Zdrada.
i zlecił mi zbadanie Dotyku Martwych.
W czasie obiadu z Kamienną ćmą
zauważyłam Kolor magii
pod (Lepiej nie pytaj!) .
Potem wróciłam do swojego biurka , Z deszczu pod rynnę.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam Demona ruchu
ponieważ mam Anielski ogień.
Przygotowując się do snu, wzięłam Drakulę
i uczyłam się Pamięci krwi,
zanim powiedziałam dobranoc Wiedźmie naczelnej . :))

A teraz ta krótka opinia o której wspomniałam:

tytuł: Gra. Dolina
autor: Krystyna Kuhn
wydawnictwo: Telbit
ilość stron: 296
opis wydawcy: KLIK

Łyknęłam tę książkę wczoraj a dokładniej dzisiaj w nocy, ponieważ nie mogłam zasnąć. Jest to jedna z pozycji, którą wygrałam ostatnio w konkursie i raczej nie zalicza się do tytułów, które bym sama kupiła. Opis na okładce wydaje się ciekawy, jednak jednocześnie mocno przypomina mi podstawową fabułę amerykańskich horrorów. Mimo wątpliwości sięgnęłam i przeczytałam.

Ogólna fabuła przedstawia się następująco: Julia i Robert są rodzeństwem, którzy z nieznanych nam przyczyn trafiają do szkoły dla wybitnie uzdolnionych, na wybitnym odludziu. Placówka ta ma na celu rozwijanie osób o ponadprzeciętnych zdolnościach, jednak moim zdaniem nie wszyscy w niej są super inteligentni. Miejsce w którym znajduje się szkoła, to tajemniczy, wysoko położony obszar górski, gdzie na każdym kroku roi się od tabliczek, ostrzegających przed niebezpieczeństwem. Jest mrocznie, groźnie i strasznie, a dodatkowo w trakcie imprezy dla "kotów" znika jedna z uczennic.

No dobra przyznam się, że momentami nawet się trochę bałam, chociaż dzisiaj zastanawiam się czy moje strachy nie były efektem pory w jakiej czytałam tę książkę. Nie jest to powieść, w której flaki latają a jucha cieknie z każdego możliwego miejsca. Lęk wywołują raczej ciągłe tajemnice i niedopowiedzenia. Czytelnik przez długi okres nie poznaje historii Julii i Roberta, dlatego nie do końca rozumie, dlaczego dziewczyna jest tak bardzo nieufną osobą. Pozostali bohaterowie również mają swoje sekrety i jest to nagminnie podkreślane. Rzeczą która mnie zaskoczyła było jednak rozwiązanie całej akcji, gdyż mimo wszystko spodziewałam się jakiegoś elementu lekko paranormalnego.

Książkę czyta się szybko ponieważ czytelnik zastanawia się, o co tu na prawdę chodzi i aby to odkryć kontynuuje lekturę. Nie jest to słaba książka, ale na kolana mnie również nie powaliła, chociaż podkreślam, że możliwie dlatego, iż za bardzo utrwalił mi się w głowie amerykański stereotyp filmowy. Autorka jest niemiecką pisarką z bardzo bogatym wykształceniem. Tworzy przede wszystkim thrillery i kryminały, co zdecydowanie można odczuć w stylu jakim się posługuje. Sądzę, że "Gra" jest książką, która może się podobać, ale dla mnie była "letnia" i na kolana mnie nie powaliła.

Share this:

, , , , , , , , ,

Komentarze

12 komentarzy:

  1. O, magiczna granica 100 książek przekroczona, gratuluję! :) Pozostaje mi tylko życzyć, żeby przyszły rok był równie udany!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezmiernie podziwiam wszystkich, którym udało się przekroczyć liczbę 100 :) Moje gratulacje i oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! Mi się udało przekroczyć limit akcji 52 książek, lecz tylko o 3 pozycji...Twój wynik zdecydowanie bardziej imponujący!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby w przyszłym roku lista Twoich książek była po stokroć dłuższa. I oby recenzowanie przynosiło Ci same radości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tam tadaaaaaaaaaam! Jarka Jarka, sialala, Jarka Jarka, sialala, dołączasz do elitarnego grona ponadsetkowców! Jaaaaaaa uczcijmy to na FEJSIE!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielkie gratulacje za tę ponad setkę!
    Chociaż po twoich stosikach widzę, że dużo czytasz. :D
    W 2012 jeszcze większego powodzenia na blogu i samych miłych blogowych wspomnień! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję pięknego i ciekawego podsumowania :)
    O prezentowanej przez Ciebie książce niedawno czytałam na LC i ... Nadal nie mam do niej serca ;)

    Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Tam gdzie spadają anioły" i byłam wprost zachwycona. Ale gdy próbowałam do nich powrócić to już nie było to sami.
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobre podsumowanie i świetna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kilka pozycji z Twojej listy mam przeczytanych a kilka innych czeka na 2012 r.
    Gratuluję przekroczonej setki, ja niestety nie umiem podać liczby przeczytanych książek gdyz zaczęłam prowadzić spis w drugiej połowie roku. Ale za rok będe wiedziała juz dokładnie :)
    Pozdrawiam serdecznie i zyczę radosnego i pozytywnego wkroczenia w Nowy Rok

    OdpowiedzUsuń
  11. Trafiłam tu do Ciebie od Tridenth :) Bardzo ciekawe podsumowanie roku. Życzę Ci, aby kolejny rok był jeszcze bardziej owocny w książkowe doświadczenia, i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę, by w przyszłym roku było mnóstwo książek, które zapiszą ci się w pamięci!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.