Recenzja: Dziecko czy życie?

tytuł: Deklaracja
autor: Gemma Malley
wydawnictwo: Wilga
ilość stron: 311
opis wydawcy: KLIK

Każdy z nas po cichu zastanawia się co się dzieje z człowiekiem po śmierci. Wielu przeraża ta perspektywa i poprzez zdrowy tryb życia, pragnie przeciągnąć tą nieuchronną datę do maksimum. Anna żyje w świecie, gdzie nie ma już tego problemu, gdyż odkryto lek zatrzymujący starzenie się. Lek na nieśmiertelność.

Wraz z rozpowszechnieniem tego cudu nauki, zdano sobie również sprawę, że ziemia zaczyna się przeludniać. Ci, którzy powinni zostawić miejsce kolejnym pokoleniom, nie odchodzą. Jest coraz mniej miejsc mieszkalnych, przyroda jest w tragicznym stanie, a źródła zasobów nieodnawialnych kończą się. Postanowiono więc, że zostanie wprowadzona deklaracja. Wszyscy, którzy zdecydują się na nieśmiertelność, nie będą mogli mieć potomstwa. Każde dziecko, które urodzi się wbrew tej zasadzie będzie traktowane jako bezużyteczny, kradnący życie innym, nadmiar. Jedynym ratunkiem, dla takich jednostek, będzie śmierć rodzica, który tym samym zwolni mu przestrzeń życiową i sprawi, że jego dziecko stanie się legalne.

Anna jest nadmiarem. Stara się jednak być użyteczną i od bardzo wczesnego dzieciństwa wychowuje się oraz pobiera nauki w szkole dla takich, jak ona. Grange Hall jest okrutnym miejsce, gdzie nadmiary mają poznać swoje miejsce. Dzieci są indoktrynowane, a te, które się nie chcą przystosować, zostają usunięte. Pewnego dnia pojawia się tam Peter. Młody buntownik chcący przekazać Annie ważną wiadomość...

Wrażenia i rekomendacje 
Gemma Malley jest angielską pisarką, dziennikarką i kochającą matką dwójki dzieci. "Deklaracja" to jej debiut pisarski, który doczekał się już nawet kontynuacji.

Rozpoczynając mą opinię od okładki, stwierdzić muszę, że mnie totalnie zahipnotyzowała. Śliczny czerwony motyl wyróżniający się na szaro-niebieskim tle. Ulotny owad symbolizujący Annę (gdyż miała właśnie takie znamię na ciele), otoczony przez ograniczający go drut kolczasty. Lepszej obwoluty dla książki już dawno nie widziałam.

Treść tej lektury jest dosyć moim zdaniem nowatorska. Temat nieśmiertelności jest tutaj bardzo ciekawie rozwinięty, a dodatkowo bardzo realistycznie. Wynalezienie leku na raka, a później, w konsekwencji tego, na nieśmiertelność, zazdrość o miejsce na ziemi i jednostki do wyłapywania nadmiarów- wszystko to zdecydowanie do mnie przemówiło. Odniosłam wrażenie, że tak rzeczywiście mogłyby wyglądać realia, gdyby odkryto jak pokonać śmierć. Bohaterowie są również według mnie dobrze dopracowani. Anna, dziewczyna nadmiar, która ślepo wierzy w to, czego ją nauczono. Peter, waleczny i zbuntowany chłopak, który i nie chce się poddać. I w końcu bardzo złożona postać Pani Pincent jednej z ofiar systemu. Autorka z płynnością operuje sposobami narracji (pierwszoosobową i trzecioosobową), nie zaburzając w żaden sposób ciągłości historii.

"Deklaracja" to ładnie i dobrze napisana powieść z gatunku antyutopii. Czyta się ją lekko i szybko, gdyż bardzo wciąga. Mnie przypadła ona do gustu, ale na kolana nie powaliła, gdyż po "Igrzyskach śmierci" czy "Dobranych" stawiam tego typu książkom wysoką poprzeczkę. Poleciłabym ją głównie fanom gatunku, nastolatkom oraz tym, którzy chcą poznać kolejne nowatorskie przedstawienie swoistego upadku ludzkości.

Za możliwość przeczytania tej interesującej książki dziękuję serdecznie wydawnictwu:

Share this:

, , , , , , , , ,

Komentarze

9 komentarzy:

  1. Nie wiem, czy gdyby mi przyszło żyć w takim świecie, w którym musiałbym złożyć deklarację o nieśmiertelność w zamian za pozbawienie praw do rodzicielstwa, to czy bym się na to zgodziła. Większość pewnie uległaby tej pouksie, lecz z drugiej strony związek bez dzieci jest trochę pusty na dłuższą metę.
    Ciekawa książka. Bardzo chętnie ją bliżej poznam.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę! Mam wielką chrapkę na "Deklarację" ;D

    PS: No i zapraszam na mój mega konkurs! ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Brr, nie ma chyba nic gorszego niż nieśmiertelność, chociaż z drugiej strony to trochę dziwne uczucie, że kiedyś nie będzie nas na świecie :) Mam ochotę na tę książkę od dłuższego czasu, muzę ją wreszcie dorwać! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka bardzo mnie intryguje ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Lek na nieśmiertelność? No,no.. cudownie by było zyć w takim świecie;) Zaciekawiłaś mnie bardzo,rozejrzę się za nią i mam nadzieję,że przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie się zapowiada, może dam tej pozycji szansę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Antyutopie to jeden z mich ulubionych gatunków. Mam nadzieję, że już wkrótce ją dorwę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już dość dawno temu, ale po dziś dzień mile wspominam :) Ubolewam nad tym, że nadal nie ma u nas wydanej jej kontynuacji, bo są jej dalsze części.
    Książka ma coś w sobie dzięki czemu ja zapamiętałam na długo.
    Pozdrawiam i wesołych świąt !

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka ciekawa, recenzja świetna no po świętach poszukam u siebie w księgarniach:)
    Wesołych Świąt:*

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.