Recenzja: Kosmos jest pełen żarcia

Wyobraźcie sobie, że nie musicie już mieszkać na ziemi. Technologia jest na tak wysokim poziomie, że podróżowanie po całym wszechświecie to praktycznie pikuś. Ludzie to tylko jedna z ogromu ras i to na dodatek nie koniecznie ta stojąca na początku łańcucha pokarmowego. W skrócie: życie w świecie, który jest niezbadany, nieuporządkowany i pełen niespodzianek. Właśnie w takich realiach poznajemy pewnego buńczucznego mężczyznę o imieniu Iven Madrit Hermoso. Jest on kucharzem z powołania i jego największą pasją jest sprawianie przyjemności innym rasom poprzez doskonałe, często nowatorskie dania. I co najważniejsze zdecydowanie mu to wychodzi!

Iven jest głównym szefem w restauracji "Płacząca kometa", gdzie wraz ze swoją wykwalifikowaną kadrą haruje każdego dnia, aby spełnić oczekiwania pojawiających się gości. Nie zawsze to co robi jest zgodne z prawem, ale póki wszystkim smakuje jego jedzenie, to niczym się nie przejmuje. Wszystko układa się względnie gładko, aż do momentu, gdy na rynek wchodzi zielona papka, zwana odżywką, która to ma być pełno-mineralnym pożywieniem dla wszystkich ras i zastąpić normalne jedzenie. Jakby tego było mało, w tym samym czasie, na głowę Ivena spada czepialski kontroler i dziwne stwory, które osiedliły się w jego spiżarni i próbują zjeść jego kadrę. Tak Iven zdecydowanie ma w życiu pod górkę.

Wrażenia i rekomendacje
Mam tak dużo do powiedzenia na temat tej książki, że sama nie wiem od czego zacząć, dlatego może najpierw kilka słów o autorce.

Maja Lidia Kossakowska jest polską autorką z gatunku fantasy. Z zawodu jest plastykiem oraz archeologiem śródziemnomorskim. Prywatnie jest żoną innego polskiego pisarza Jarosława Grzędowicza. Na jej koncie znajduje się sporo powieści oraz opowiadań. "Grillbar Galaktyka" jest jej najnowszym dziełem i zarazem moją pierwszą książką spod pióra tej Pani, którą przeczytałam.

Ciśnie mi się na usta słowo: wow. Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam książkę o tak wciągającej i nieprawdopodobnej fabule. Tematyką główną jest tutaj oczywiście gotowanie, jednak nie jest ono podobne do tego, które znamy z naszego życia. Kossakowska stworzyła ogrom nowych dań i składników, które dzięki niezbyt szczegółowym opisom pozostawiają czytelnikowi pole dla popisu wyobraźni. Oprócz nowego spojrzenia na gastronomie co krok spotykamy również niezwykłe i nietypowe rasy kosmitów. Jaszczury, bulwy, Oktopusanie czy wszystko żrące Minotaury. Mnie szczególnie do gustu przypadła rasa niezwykłych pilotów Lukianinów, którzy są wykreowani z wyglądu i z zachowania, jak gdyby pochodzili z jakiegoś japońskiego anime.

Kolejny bardzo udany zabieg, to zgrabne nawiązania autorki do np. Gwiezdnych wojen, Obcego czy wspomnianego już anime. Kossakowska gładko i przyjemnie splata ze sobą różne motywy i dodatkowo okrasza je sporą dawką humoru. Oprócz tego rzuciło mi się w oczy również podobieństwo do naszej europejskiej sceny politycznej. Mamy do czynienia z unią (Unia Międzygalaktyczna), która wprowadziła wspólną walutę (Astro) i która pragnie narzucać swoje rządy. Sposób w jaki Kossakowska kreuje swój świat jest niesamowicie udaną satyrą, którą czyta się z nieznikającym uśmiechem na twarzy.

Ogromny plus daję również wydawnictwu za techniczną stronę tej książki. Początkowo nie mogłam przekonać się do okładki, ale w trakcie czytania zrozumiałam jej przekaz i stwierdzam, że jest idealna. Uwielbiam również grafiki pojawiająca się w kolejnych rozdziałach, które są świetnie wykonane (czemu ja nie umiem tak rysować? Panie Danielu, czy przyjmuje Pan uczniów? ;)) i przedstawiają postacie występujące w danym momencie. Niezłym pomysłem jest również zagospodarowanie wewnętrznej strony okbwoluty, jako miejsce na informacje o autorce i jej urocze zdjęcie. Podsumowując: cud, miód i orzeszki!

Wielobarwna, zaskakująca, nieprzewidywalna i diabelsko wciągająca- tak w skrócie mogę opisać tę książkę. Akcja jest wartka, niesamowita i pędzi przez cały kosmos. Główny bohater jest świetnie dopracowaną postacią i genialnym kucharzem. Zdecydowanie jest to książka, której nie można porównać z czymkolwiek innym. Musicie po nią sięgnąć!

Za TAK NIESAMOWITE doznania kulinarne dziękuję ogromnie wydawnictwu:

tytuł: Grillbar Galaktyka
autor: Maja Lidia Kossakowska
wydawnictwo: Fabryka słów
ilość stron: 511
opis wydawcy: KLIK

Share this:

, , , , , , , , , , , ,

Komentarze

11 komentarzy:

  1. Tytuł i okładka trochę mnie przeraziły, ale widzę, że wato sięgnąć po tę książkę! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka stoi na półce i czeka na swoją kolej. Po "Grillbarze" oczekuję wyśmienitej zabawy, satyry na wsyokim poziomie.
    P.S. Masz bardzo ładne imię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy jeszcze nie słyszałam o tej książce, jednak opis, jak i Twoja recenzja, niezwykle mnie zainteresowały. Jeśli uda mi się znaleźć tę lekturę, bez wahania po nią sięgnę. Chociaż okładka nieco odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam przyjemność czytać ją jakiś czas temu i po przeczytaniu Twojej recenzji stwierdzam, że mamy bardzo podobne odczucia co do tej książki. Wspaniała lektura! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka mnie trochę przeraża, ale swoją recenzją zaciekawiłaś mnie, więc bardzo chętnie kiedyś przeczyta tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham Kossakowską, ale dla mnie za bardzo śmierdzi "Autostopem przez Galaktykę".

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapewniam, że za to "Autostopem" nawet odrobinę nie pachnie Kossakowską :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanowię się jeszcze, ponieważ nie jestem zwolenniczką fantastyki, ale może z ciekawości się zdecyduje na ,,Kosmos jest pełen żarcia''.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cyrysiu, ale nie ma takiej książki :) Tytuł jest zupełnie inny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo intrygująca książka i ciekawa recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię autorkę, a po Twojej recenzji jestem jak diabli napalona na tę książke ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.