Recenzja: Diety powodują tycie!

Jak wielu z nas sądzi, że ma nadwagę? Albo nawet mocniej: kto z was postrzega się jako grubasa, odstającego od popularyzowanych wszędzie kanonów piękna? Czy katowanie się coraz to różniejszymi dietami wpływa pozytywnie na naszą psychikę? Czy rzeczywiście osiągnięcie tej wymarzonej, wychudzonej figury spowoduje, że poczujemy się szczęśliwsi?

Sabine Asgodom jest prawdziwą kobietą sukcesu i równocześnie przedstawicielką masy dość ciężkiej. Dla niektórych pewnie wydają się być te dwa określenia niemożliwymi do połączenia. A jednak! Pani Sabine prowadzi bardzo intensywne życie: prowadzi wykłady, treningi, wydaje książki. Za swe zasługi została nawet odznaczona przez prezydenta Niemiec Krzyżem Zasługi. Jest to niesamowita i energetyczna kobieta, co można odczuć już przez sam styl w jakim pisze. Dlatego właśnie podjęła się tematu: jak pogodzić się ze swoim wyglądem i cieszyć życiem (zamiast jeść suchary!).

"Jeśli wierzymy, że szczupły oznacza szczęśliwy, to temat nadwagi zawsze będzie dominował w  naszym życiu"*

Ten po części poradnik,a po części zapis doświadczeń i przeżyć, skierowany jest do wszystkich, którzy mają problem z zaakceptowaniem swojej masy ciała. Nie zależnie czy ważymy 40 czy 140 kilogramów, autorka jako główny problem swoich dywagacji obiera samoakceptację. Technicznie książeczka podzielona jest na 7 głównych rozdziałów, w których pisarka w szczegółowy sposób porusza odpowiednie i najpopularniejsze zagadnienia, związane z kilogramami, które często nam przeszkadzają.

I. WPROWADZENIE
II. GRUBE WYPIERA SZCZUPŁE
III. GRUBA CZY ZA GRUBA?
IV. KONIEC 25- LETNIEJ DIETOMANII
V. DLACZEGO WŁAŚCIWIE TYJEMY?
VI. PIĘĆ "Z" DLACZEGO TYJEMY
VII. PIĘĆ PROPOZYCJI ROZWIĄZANIA PROBLEMU

Grubasy to też ludzie. Bycie grubym nie powinno oznaczać, że jest się leniem czy nieudacznikiem. Osoby otyłe nie powinny być dyskryminowane tylko przez swoją wagę. Nie wstydźmy się tego, ze lubimy jeść! Nie poddawajmy się modzie na "za chude".
Te oraz wiele innych przekonujących sformułowań zasypują czytelnika z każdej strony. Nie są one jednak pustymi frazesami, gdyż autorka wielokrotnie popiera swoje wypowiedzi przykładami, czy to z własnego życia, czy z licznej fachowej literatury, na której się opierała tworząc tę książkę.

"W wałeczkach tłuszczu utopiona jest nasza agresja, której nie uwolniłyśmy,a którą zajadłyśmy" *

Stres powoduje tycie. Społeczeństwo powoduje tycie. Lekarze powodują tycie. Diety powodują tycie. Po co więc się odchudzać? Asgodom w swych wypowiedziach podkreśla, że najważniejsze to być ze sobą szczerym i prowadzić szczęśliwe życie. Niestety katowanie się dietami i ćwiczeniami sprawia, że coraz bardziej odczuwamy stres i niezadowolenie. Wystarczy, że zrobimy sobie wyrzuty, za zjedzony kawałek czekolady, który z założenia ma nam poprawić nastrój, a już pojawią się u nas negatywne emocje. Jak natomiast najłatwiej jest je odreagować? Znów jedząc. Błędne koło ciągłego tycia i odchudzania, umartwianie się i marnowanie życia na niewiele dające, miliardy godzin na siłowni, wcale nie sprawią, że nasze życie stanie się lepsze.

Świetna, szczera, trafiająca do czytelnika poprzez swój lekki język i niesamowicie humorystyczne podejście do tematu. Taka jest ta pozycja w moim odczuciu. Ja również mam kilka zastrzeżeń do swojego wyglądu, jednak Pani Asgdom przekonała mnie, że myślenie o tym nie powinno sterować moim życiem. Można dbać o zdrowie, czuć się dobrze ze samym sobą nie katując się od rana do wieczora głodówkami i nie walcząc o dorównanie sztucznym ideałom. Wszyscy powinni tę książkę przeczytać!

Za możliwość przeczytania kilku wartościowych porad dziękuję serdecznie księgarni:
* Cytaty pochodzą z książki: "Życie jest za krótkie, by jeść suchary. Szczęśliwa w każdym rozmiarze" Sabine Asgodom, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011



tytuł: Życie jest za krótkie by jeść suchary. Szczęśliwa w każdym rozmiarze.
autor: Sabine Asgodom
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ilość stron: 220
opis wydawcy: KLIK

Share this:

, , , , , , ,

Komentarze

11 komentarzy:

  1. chętnie bym tę książkę przeczytała! jak każda kobieta postrzegam siebie przez pryzmat wagi i zauważam że tu i tam mogłoby trochę zniknąć... więc takie pozytywne rady by mi się przydały

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj obejrzałem wstrząsający film dokumentalny o dziewczynie, która walczy z anoreksją. Nie warto przesadzać z odchudzaniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią poznam tytuł, ponieważ interesuje mnie tematyka zaburzeń odżywiania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z odchudzaniem nie można przesadzać, to prawda, ale z drugiej strony każdy chce ładnie wyglądać. Ja doskonale wiem, że muszę schudnąć i wiem, że dieta jest tu niezbędna, bo znikąd się nie schudnie. Patrząc po zdjęciu autorki stwierdzam, że być może napisała tę książkę, by przede wszystkim sobie poprawić humor, ale nie ma co ściemniać - w miarę normalna waga to nie tylko ładny wygląd ciała, ale także zdrowie - serce nie obrasta w tłuszcz, można spokojnie podbiec do autobusu, czy wejść na czwarte piętro po schodach, a nie za pomocą windy. Z ciekawości może kiedyś zajrzę do tej książki, ale obawiam się, że nie ze wszystkim się zgodzę z autorką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz bo jak już mówiłam chciałabym również trochę zrzucić, gdyż mam problemy ze zdrowiem. Inna sprawa, że pewnie po części tak było, że książka miała jej poprawić humor. Jednak ona często podkreśla, że nawet gruba osoba może mieć kondycję i ćwiczyć. W jej założeniu jednak, nie powinno się na siłę starać schodzić do jakiejś horrendalnie niskiej wagi, tylko dlatego, że wszyscy tego od nas oczekują. Przytacza ona również kila faktów, świadczących o tym, że człowiek genetycznie może mieć zakodowaną jakąś określoną masę i próba zmiany jej będzie niczym walka z wiatrakami.

      Ciężko mi było napisać recenzję do tej książki, ponieważ z jednej strony sądzę, że w jakimś stopniu nasz wygląd wpływa na nasze życie, jednak sporo argumentów (zwłaszcza dotyczących błędnego koła odchudzanie/tycie, stresu który nas wykańcza itp) zdecydowanie do mnie trafiło :)

      Z chęcią poznam inne opinie na temat tej książeczki :)

      Usuń
  5. Ja na szczęście nie zamierzam zmieniać swojego wyglądu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O, ta książka przydałaby mi się. Mam niską samoocenę i uważam, że ciągle ważę za dużo (fakt, powinnam trochę zrzucić - dla własnego lepszego samopoczucia). Książka może zmieniłaby moje nastawienie chociaż w pewnym stopniu.
    Bardzo podoba mi się okładka - taka zwykła, niby nic nadzwyczajnego, ale uważam, że jest świetna. Wszystko tak ładnie komponuje się ze sobą.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm...książka raczej nie dla mnie, aczkolwiek recenzja bardzo ciekawa.. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie - na diety i tego typu sprawy mam jasne poglądy "Kiedy trzeba, trzeba się zabrać za siebie" :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojj, jak na razie otyłość mi nie grozi(chociaż ta zima i tak dała się mi we znaki;c), więc jak na razie czytać nie będę. A recenzja bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż, z samoakcjeptacją problemu nie mam. Chociaż kiedyś miałam, nie ukrywam. Teraz jednak raczej ta książka potrzebna mi nie jest.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.