Recenzja: W poszukiwaniu siebie

Kim jesteśmy i co jest w naszym życiu ważne?
Czy drogi, które obieramy są właściwe?
Jak możemy osiągnąć prawdziwe spełnienie?

Anne, Hanna i Anny starają się zrozumieć siebie i swoje życie. Każdą z tych trzech kobiet targają silne emocje oraz wątpliwości. Sytuacje w jakich się znajdują oraz epoki w których istnieją są odmienne, jednak wszystkie są w jakiś sposób ze sobą połączone. Każda z nich szuka odpowiedzi na te 3 istotne pytania.

Anne to mistyczka. Więź między nią a fauną i florą jest ogromna i jednocześnie nie zrozumiała dla współczesnego jej świata. Są tacy, którzy ją kochają. Wielu jest też takich, przez których jest nienawidzona. Z uporem i naiwnością dziecka obdarza jednak wszystkich miłością.
Hanna tkwi w małżeństwie, z którego nie czerpie radości. Naciski rodziny, aby wydała na świat potomka, sprawiają, że coraz bardziej zamyka się w sobie. Wątpliwości oraz rozterki odreagowuje oddając się jedynej pasji, którą posiada: kupowaniu szklanych kul. Aby uleczy skołatane serce i duszę, decyduje się w końcu na terapię nowatorską metodą zwaną psychoanalizą.
Anny to aktorka, która szybko zrobiła karierę. Nie radzi sobie z nadmiarem presji i wewnętrznych problemów. Alkoholizm, narkomania i częsta zmiana partnerów to jej sposoby na odreagowanie, do czasu gdy słyszy od swojej idolki kilka szczerych słów.

Historie tych trzech kobiet są smutne, piękne i pełne emocji. Wraz z kolejnymi kartami książki śledzi się ich losy i jednocześnie dogłębnie poznaje ich charaktery oraz uczucia. Książka Schmitta to niezwykła historia, od której nie sposób się oderwać.

Odpowiednio dobrany literacki język doskonale oddaje klimat miejsc oraz czasów, w których każda bohaterka żyje. Styl w jakim pisze autor jest przyjemny i lekki. Kreacje bohaterek są bardzo dobrze dopracowane i świetnie razem powiązane. Wymuszanie odpowiedniego zachowania, narzucanie obowiązków przez rodzinę, samotność i niezrozumienie są w tej książce często poruszanymi tematami, jednak opisanymi w taki sposób, że człowiek zaczyna się zastanawiać nad własnym życiem.

"Kobieta w lustrze" zrobiła na mnie ogromne wrażenie i wiem, że dla mnie jest to najlepsza pozycja, która wyszła spod pióra tego pisarza. Dodatkowo zdecydowanie do gustu przypadła mi okładka, która jest śliczna i od razu uświadamia nas, że jest to książka o kobietach. Mocno przeżyłam każdą z tych niesamowitych opowieści i niejednokrotnie jeszcze do nich powrócę. Historie o niezwykłych kobietach uczących się jak żyć. O kobietach, które ruszają w podróż w poszukiwaniu swojego ja.

Za magiczne przeżycia dziękuję serdecznie wydawnictwu:
tytuł: Kobieta w lustrze
autor: Eric Emanuel Schmitt
wydawnictwo: Znak Litera Nova
ilość stron: 457
opis wydawcy: KLIK

Share this:

, , , , , , ,

Komentarze

14 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że książka tak bardzo Ci się spodobała:)
    Choć wg mnie nie jest tą całkowicie najlepszą w dorobku pisarza, to rzeczywiście plasuje się w pierwszej trójce:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już kilka książek Erica Emanuela Schmitta i wszystkie wzbudziły we mnie jakieś emocje. "Kobietę w lustrze" przeczytam choćby dlatego by znowu pogrążyć się w świat przedstawiony przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mam ochotę na tę książkę:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś do mnie nie przemawia pomimo pozytywnej recenzji :?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Erica Emanuela Schmitta, ale już dwie mam na swej półeczce. jeśli tylko przypadną mi one do gustu, to chętnie poznam także ,,Kobietę w lustrze'', tym bardziej, iż tematycznie jest niezwykle ciekawa. Chyba każda kobieta uczy się stale jak żyć i szuka swojego miejsca na zmiemi i swojego ,,ja''. Interesująca pozycja.
    Miłego dnia!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam jakiś czas temu zapowiedź tej książki, sama okładka przykuła wzrok:)Może się kiedyś skuszę, tematyka wydaje się ciekawa.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. No patrzaj, a ja do tej pory czytałam tylko jedną książkę Schmitta. Coś chyba ze mną nie tak, skoro jest wielkie grono pisarzy uwielbianych przez wszystkich, których albo nie znam, albo nie spieszę się, by poznać. Jarka, co jest ze mną nie tak? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam książki tego Autora i żałuję, że nie miałam okazji jeszcze jej przeczytać. Ale co tam, przynajmniej wiem, że dobra lektura przede mną ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie nie znajdę czasu, ale może w wakacje?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja, niestety, po tak pozytywnej recenzji nadal mam wątpliwości. A może to po prostu nie moje klimaty...

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie książki o kobietach, może dlatego, że wtedy ciutkę lepiej poznaję samą siebie. W niedługim czasie postaram się zdobyć tę powieść, tym bardziej, że jestem ciekawa pióra Schmitta.

    Dzięki ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tego autora od dawna w planach. Przeczytałam jego tylko "Małe zbrodnie małżeńskie".

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie z tym autorem jest różnie - w jednych jego książkach jestem zakochana, za innymi raczej nie przepadam, ale po kolejne wciąż sięgam ze sporym zainteresowaniem. Skoro mówisz, że ta jest najlepsza, z wielką chęcią ją przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam do tej pory dwie książki tego autora. Z pewnością sięgnę i po omawianą przez Ciebie pozycję.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.