Recenzja: Achaja powraca!

tytuł: Achaja tom II
autor: Andrzej Ziemiański
wydawnictwo: Fabryka Słów
ilość stron: 643
opis wydawcy: KLIK
tom I RECENZJA

Achaja nie jest już niewolnicą. Udało jej się uciec, ale by nie zostać złapaną musiała zgodzić się na dość niewdzięczne zajęcie i związane nim oznaczenie. Była księżniczka stała się panną lekkich obyczajów, a te w królestwie Luan noszą na twarzy tatuaż. Jej losy przecięły się również z Zaanem i jego podopiecznym Siriusem, gdyż dzięki swym niesamowitym zdolnościom, przyswojonym w niewoli, Achaja uratowała Siriusowi życie.

Zaan zdecydowanie interesuje się tą dziką nałożnicą, która z lekkością morduje najlepszych wojowników i nawet po tym, gdy oddziela się ona od nich, wysyła szpiegów, aby informowali go o jej poczynaniach.
Meredith poprzez pakt z Virusem staje się nieśmiertelnym demonem i cały czas interesuje się Ziemcami.

Wszyscy ci bohaterowie walczą o przetrwanie w świecie, w którym gorzeją wojny. Każdemu z nich pisane jest jakieś przeznaczenie, które często wypełnia wiele walk i nieprzewidzianych sytuacji.

Wrażenia i rekomendacje
Ziemiański płynnie i interesująco kontynuuje wymyśloną przez siebie historię. Jego postacie rozwijają swoje charaktery i umiejętności, a fabuła coraz bardziej się wikła. Wątki polityczne nabierają większego znaczenia, co akurat mi zdecydowanie bardzo odpowiada.

Achaja znów ma ciężko, jednak im więcej musi przejść, tym bardziej staje się twarda i waleczna. Autor poświęca jej w tej części więcej rozdziałów niż ostatnio, co mocno wpływa na stworzenie jeszcze większej więzi między nią a czytelnikiem. Księżniczka wraca w tym tomie do wojska, jednak nie walczy w nim za swój kraj, tylko za inny, taki w którym czuje się wolna i szczęśliwa. Armia, w której się znajduje składa się z samych kobiet, pośród których księżniczka znajduje wiele przyjaciółek i w końcu zaczyna jej się lepiej powodzić. Sam pomysł na kobiecą armię jest według mnie bardzo zabawny. Rekrutki pochodzą z różnych grup społecznych, ubierane są w przykrótkie mundury, a dodatkowo często nie błyszczą inteligencją. Spotkanie między jedną z nich a Zaanem, chyba do końca życia pozostanie w mojej pamięci.

Język autora dalej pozostaje bardzo barwny i żywy. Wprawdzie niektórych może irytować, że występuje tutaj sporo przekleństw, jednak według mnie podkreślają one jedynie charakter bohaterów, którzy je wypowiadają. Sporo tutaj również humoru i zabawnych scen, powiedziałabym nawet, że dużo więcej niż w części I. Czytając wielokrotnie się ubawiłam.

Przy recenzji pierwszej części zapomniałam napisać, że uwielbiam grafiki zamieszczone w tej serii. Rysunki są świetnie wykonane i przedstawiają zarówno bohaterów, jak i niektóre ze scen rozgrywających się w książkach. Pamiętam, że już przy pierwszej mojej styczności z Achają bardzo przypadły mi one do gustu, dlatego cieszę się, że ponownie mogłam je ujrzeć.

Druga część przygód Achai trzyma poziom. Czyta się ją lekko i szybko. Niezłe poczucie humoru autora sprawia, że czytelnikowi dostarczona zostaje nie tylko niezła historia fantasy, ale również spora porcja rozrywki. Według mnie warto jednak zacząć od początku, gdyż bez pierwszego tomu nie pozna się tak dobrze tła fabularnego ani motywacji oraz biografii bohaterów. 

Za sensacyjne przeżycia z Achają dziękuję wydawnictwu:

Share this:

, , , , , , , ,

Komentarze

6 komentarzy:

  1. coraz więcej widuję pochlebnych recenzji te serii
    liczę, że któregoś dnia będę miała okazję sama przeczytać te książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serię mam w planach, niestety doba ma tylko 24 h ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może najpierw zainteresuję się tomem pierwszym :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czytam "Pomnik Cesarzowej Achai" i też jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebista Jestem zakochany W tej serii polecam każdemu

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.