Książki na kwiecień, czyli Kwietnik 2012

Święta, święta i po świętach :) A ja wedle zapowiedzi pojawiam się z książkami, których recenzje już wkrótce. Nie jest to jednak pełny stosik, ponieważ na kilka paczek jeszcze czekam... lecz póki co pozostaną one niespodzianką :)

Od lewej:
1. W otchłani- Beth Revis (od grupy wyd. Publicat)- przeczytałam, zakochałam się, piszę już recenzję :)) RECENZJA
2. Trupia farma- Bill Bass, Jon Jefferson (od wyd. Znak LiteraNova) czytam obecnie- KAPITALNA! RECENZJA
3. Saga. II tom Kroniki Avatarów- Conor Kostick (od wyd. Telbit)
4. Osaczona- Tess Gerritsen (od wyd. Mira) RECENZJA
5. Crom i uczeń czarnoksiężnika- Krzysztof S. Stelmarczyk (od wyd. Zielona Sowa) RECENZJA
6. Strażniczka Bramy- Michelle Zink (od wyd. Telbit) RECENZJA
7. Krąg ognia- Michelle Zink (j.w) RECENZJA
8. Pop Babylon- Imogen Edwards- Jones (od wyd. Pascal- na poczatek współpracy :)) RECENZJA
9. Ostatnie poświęcenie- Richelle Mead (od wyd. Nasza Księgarnia) RECENZJA
10. Przyrzeczeni- Beth Fantaskey (j.w) RECENZJA
11. Okup drapieżców- Emily Diamand (od wyd. Wilga) RECENZJA
12. Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu- Marcin Mortka (od wyd. Zielona Sowa) RECENZJA
13. Wojna światów z angielskim- Dariusz Jemielniak, Tomasz Obrodzki (od wyd. Telbit) RECENZJA
14. Władczyni Imperium- R. E. Feist, J. Wurts (od księgarni Matras)

Otrzymałam również E-book książki:
Dwie strony medalu- od autora Pana Jana Michalskiego, który poprosił mnie o recenzje.

Na moim blogu zagości również nowe czasopismo "Coś na progu", a dodatkowo w związku z nim przeprowadzę konkurs.

Oprócz tego nie wiem czy zauważyliście, ale dodałam nową stronkę w linkach, które odwiedzam: zabookowani. Jest to portal stworzony przez Grupę wydawniczą Publicat, który wyszczególnia książki ze swojej oferty skierowane do młodzieży. Mi się on bardzo podoba, gdyż zdecydowanie ułatwia poszukiwanie interesujących mnie tytułów.

W najbliższych dniach jest spora szansa na dwie recenzje dziennie, więc śledźcie bacznie ;)
Mam nadzieję, że nie cierpicie na świąteczne przejedzenie :) ? Mnie na szczęście nie dotknęło.

Obecnie zrobiłam sobie miętową herbatkę (uwielbiam miętę!!!), więc wskakuję do łóżka i wracam do Steam-punkowego Londynu p. Marka Hoddera. :)

A tu macie coś do posłuchania :)

Share this:

Komentarze