Recenzja: Lillo, czarny kot i tajemnicza głowa

tytuł: Okup drapieżców
autor: Emily Diamond
wydawnictwo: Wilga
ilość stron: 452
opis wydawcy: KLIK
tom II: Dzieci potopu

2216 rok, dawna Anglia
Świat się zmienił. Kilka wieków temu wielkie przypływy zalały sporo obszarów lądowych. Niezliczona ilość osób wtedy zginęła, a ci którzy przeżyli musieli nauczyć się jak funkcjonować w nowych warunkach. Sporo szczęścia miała Skandynawia oraz teren nazywany obecnie Nową Szkocją, gdyż udało się im zachować w miarę zaawansowany poziom technologiczny oraz materialny. Niestety ludność angielska, która zamieszkuje Ostatnie Dziesięć Hrabstw, nie ma pojęcia o tym, czym są komputery, telefony komórkowe czy telewizja. Ich życiem steruje morze, gdyż to od niego zależy czy będą mieli co zjeść i czy nie zostaną ponownie zalani.

Lilly jest nastoletnią dziewczynką, która szkoli się aby zostać rybakiem. Mieszka w wiosce leżącej właśnie na terenie Ostatnich Dziesięciu Hrabstw Anglii. Wychowała ją babcia, gdyż jej rodzice zginęli na morzu. Jest bardzo zaradną i przedsiębiorczą osóbką, dlatego nic w tym dziwnego, że pewien morski kot wybrał ją sobie na opiekunkę i partnerkę. Życie dziewczynki toczy się spokojnym torem aż do dnia, gdy wyspa będąca jej domem zostaje zaatakowana przez Drapieżców, którzy mordują jej babcię oraz porywają, przebywającą w gościnie u mieszkającej tam ciotki, córkę premiera Dziesięciu Hrabstw. Młoda rybaczka boi się, że polityk w akcie szału pozbawi życia pozostałe bliskie jej osoby, dlatego rusza wraz ze swym zwierzakiem do Drapieżców. Jej celem staje się zarówno uratowanie młodej porwanej jak również ludzi ze swej rodzinnej wioski.

Wrażenia i rekomendacje 
Pierwsza informacja jaką znalazłam o tej książce to ta, że dzięki "Okupowi drapieżców" autorka wygrała konkurs organizowany przez "The Times" na najlepszą książkę fantasy. Nie ukrywam, że wzbudziło to we mnie swoisty podziw i oczywiście zaintrygowanie, dlatego też zdecydowałam się na sięgnięcie po nią.

Przyznam się, że na początku odczuwałam dość mocno, że jest to książka dla młodszych czytelników, jednak z kolejnymi przeczytanymi kartkami coraz mniej mi to przeszkadzało. Narratorami jest tutaj dwójka małoletnich postaci: Lilly oraz Zeph- nastoletni drapieżca, dlatego język którym opowiadają nam całą historię jest bardzo prosty. Oboje postrzegają świat inaczej, gdyż odebrali odmienne wychowania. Lilly jest prosta, bezpośrednia i wyuczona, że drapieżcy są dzikusami oraz oczywiście jej największymi wrogami. Zeph to syn szefa jednego z dzikiego klanu Angle Isling. Od zawsze był musztrowany, uczony walki i posłuszeństwa. Na szacunek ojca oraz wyższych mu rangą musi zasłużyć, dlatego podbijanie wiosek oraz walka z Anglikami są czymś normalnym w jego życiu. Zabawne dla mnie było śledzenie tej występującej momentami komedii pomyłek, która wynikała z ich wzajemnego niezrozumienia kulturowego.

Akcja nie jest gwałtowna i nie zaskakuje nas co chwile jakimś nieprawdopodobnym wydarzeniem, co w przypadku tej powieści jest dla mnie cechą pozytywną. Realia, w których obracają się bohaterowie są według mnie tak interesujące, że nie potrzebne są tutaj dodatkowe, napędzające fabułę kopniaki. Plastyczny język oddający szczegółowo wygląd miejsc, w których toczą się kolejne wydarzenia, pozwala na wyobrażenie sobie świata wykreowanego przez autorkę.

Elementem zasługującym moim zdaniem na uwagę jest tutaj również, wspomniany przez mnie wcześniej, brak ogólnodostępnej technologii, gdyż wielokrotnie spotykałam się w książkach z całkiem odmienną sytuacją. Świat przyszłości opanowany przez mechanizację i sterujące wszystkim roboty, stojący na wysokim poziomie, sięgający już praktycznie w kosmos. Pani Diamand wyłamała się z tego schematu i ukazała nam, że nauka może czasami polec w spotkaniu z siłami przyrody.

Emily Diamand wykreowała pełną przygód historię, która mimo, iż rozgrywa się w przyszłości przypomina nam czasy, gdy na morzach panowali piraci. Rozgrywające się na wodzie walki, intrygi i szpiedzy, niebezpieczeństwo ataku z każdej strony sprawiają, że czytelnik łatwo wciąga się w ten nieznany mu świat. Jeżeli więc lubicie przygody i solone ryby, wciągnijcie żagle na maszt i wraz z Lilly wyruszcie w tą niesamowitą podróż po niespokojnych wodach świata po Upadku.

Za możliwość spędzenia kilku godzin na morzu, dziękuję serdecznie wydawnictwu:

Share this:

, , , , , , ,

Komentarze

6 komentarzy:

  1. Czytałam i było to miło spędzone popołudnie.;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam ale na pewno po nią sięgnę przy najbliższej okazji.Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania tej książki.Dodałam się do obserwowanych ponieważ bardzo podoba mi się Twój język i styl pisania recenzji.Jeśli chcesz dodać się do obserwowanych u mnie będzie mi bardzo miło.Serdecznie zapraszam na:
    www.in-world-book.blogspot.com
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejną recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda interesująco :) poszukam tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja raczej nie będę bardzo wymagająca, więc na małoletnich bohaterów przymknę oko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.