Recenzja: Opowieść o trzech braciach

tytuł: Historie filmowe
autor: Carole Mortimer
wydawnictwo: Mira/Harlequin
ilość stron: 400
opis wydawcy: KLIK

Nie wiem czy to tylko ja, ale mam wrażenie, że nogi na okładce tej powieści są okropne. Wygięte pod dziwnym kątem i z wychudzonymi łydkami. Na szczęście, jest to tylko obwoluta i nijak się ma ona do samej treści książki, która mi, fance romansów, bardzo się podobała.

Mortimer, z którą miałam już do czynienia, stworzyła tym razem postacie 3 braci i każdemu z nich poświęciła odrębną historię. 

Pomysł na film
Głównym bohaterem tutaj jest Nik Prince sławny reżyser, który ma na swoim koncie kilka Oskarów. Obecnie jego celem jest zdobycie praw do zrobienia ekranizacji ostatnio bardzo popularnej książki "Nie całkiem zwyczajny chłopiec". Z niewiadomych jednak przyczyn autor J. I. Watson nie wyraża zgody na film, a dodatkowo jest osobą bardzo tajemniczą, gdyż tak na prawdę nikt nigdy nie miał z nim osobistego kontaktu. Nik jest na szczęście bardzo dociekliwą osobą i tak łatwo nie odpuszcza. Podstępem wyciąga informacje od wydawców książki dowiadują się w ten sposób, że jedyną powiązaną z autorem osobą jest Jinx Nixon. Piękna aczkolwiek buntownicza kobieta nie ma jednak ochoty rozmawiać z reżyserem ani tym bardziej ujawnić kim jest autor sławnej powieści...

Wywiad z aktorem
Zak Prince jest młodszym bratem Nik'a i również tak jak brat jest dość sławną osobą, gdyż z zawodu para się aktorstwem. Wśród publiki panuje zdanie, że jest sympatyczny, czarujący i szybko uwodzi kobiety. My poznajemy go w chwili, gdy do najbardziej przyjaznych ludzi na świecie się zdecydowanie nie zalicza, gdyż Nik wrobił go w tygodniowy cykl wywiadów z dziennikarką Tyler Wood. Młoda dziewczyna stara się jak może, aby uzyskać podczas spędzonego wspólnie z aktorem czasu, jak najlepszy materiał dla swojej gazety. Niestety Zak nie ma do niej zaufania, gdyż podejrzewa, że stosuje ona typowo dziennikarskie zagrywki, aby wpędzić go w jakiś skandal. Jakby tego było mało Tyler Wood zdaje się mieć jakąś tajemnicę, którą aktor postanawia odkryć.

Niedokończony scenariusz
Rik Prince jest najmłodszym z braci Prince i także obraca się w świecie filmu. Z zawodu jest scenarzystą, dlatego nie ma aż takiego powodzenia i nie cierpi z powodu popularności w takim stopniu jak jego bracia. Jest cichym i spokojnym mężczyzną, nie wiążącym się z nikim na stałe, gdyż parę lat wcześniej był nieszczęśliwie zakochany, a jego wybranka wyszła za mąż za innego. Wtedy to w ramach odreagowania spędził noc z piękną Sapphie Benedickt, którą poznał na ślubie. Obecnie przez przypadek spotykają się oni we Francji, gdzie okazuje się, że niedoszła miłość Rik'a i Sapphie są siostrami. Rik pragnie porozmawiać z dziewczyną o tamtej nocy, lecz ona traktuje go bardzo obcesowo, a wręcz momentami jest bardzo niemiła. Dopiero po powrocie do Anglii wychodzi na jaw, że ma ona coś co diametralnie zmieni, życie scenarzysty.

Wrażenia i rekomendacje
Gdybym miała wybrać, która z tych historii najbardziej mi się podobała to stwierdzam, że żadna, ponieważ wszystkie trzy były na podobnym poziomie. Językowo czy stylistycznie są to lekkie, proste i rozluźniające opowieści o całkiem normalnych, życiowych sytuacjach. Motywem przewodnim jest rodząca się miłość, jednak wątki poboczne, jak wskazuje nam już tytuł książki, oscylują wokół świata filmu.

Braci charakteryzują odmienne charaktery co ma wpływ na to w jaki sposób rozwijają się ich historie. Spośród ich trójki najbardziej polubiłam Zak'a, gdyż jego spokój, przenikliwość i lekka naiwność zostały bardzo przekonująco opisane. Kobiece postacie również, w moim odczuciu, zostały dobrze wykreowane. Żadna z dziewczyn nie jest naiwną, prostą i nieporadną przedstawicielką płci żeńskiej. Wszystkie potrafią zadbać o siebie i swoje życie, nie oglądając się na mężczyzn. Jak już pewnie podejrzewacie w historiach z dwoma starszymi braćmi spowoduje to kilka starć między obiema płciami.

Według mnie książka Pani Mortimer nadaje się na wolną chwilę, dla kogoś kto szuka nieskomplikowanej rozrywki z romansem w tle. Całkiem realistyczni bohaterowie, którzy muszą zmierzyć się ze swoimi uczuciami aby doprowadzić do szczęśliwego zakończenia. Ja z przyjemnością sięgam po tego typu pozycje, zwłaszcza gdy za oknem 30 stopni.

Za możliwość przeżycia chwil pełnych uczuć dziękuję serdecznie wydawnictwu:

Share this:

, , , , ,

Komentarze

11 komentarzy:

  1. oj za romansami średnio przepadam, więc raczej nie dla mnie książka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, okładka dziwna. Ale sam opis już brzmi ciekawie. Kto wie, może dam szansę tej książce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki co, za przed romansami będę się odgradzać, ale może w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może gdy znajdę wolną chwilę

    OdpowiedzUsuń
  5. Nienawidzę takich okładek -.-

    OdpowiedzUsuń
  6. Nogi na okładce rzeczywiście są okropne. Niestety nie przepadam za romansami.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fakt, okładka wyjątkowo dziwna...
    Z opisu wnioskuje, że książka niekoniecznie dla mnie, aczkolwiek wszystko jest możliwe, może kiedyś się na nią natknę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. HMM przyjemny romans na jesienne dni :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wczoraj skończyłam czytanie i mam takie samo wrażenie jak Ty :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie no, nogi na okładce fajne ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.