Recenzja: Dobry i zły brat

tytuł: Brama zdrajców
autor: Edgar Wallace
wydawnictwo: Damidos
ilość stron: 206
opis wydawcy: KLIK

Edgar Wallace był angielskim pisarzem, popularnym głównie dzięki swoim powieściom awanturniczo-kryminalnym. Jego wielkim marzeniem było zdobycie majątku i ucieczka do lepszego, większego świata. Niestety mimo tego, iż jego książki cieszyły się licznym gronem fanów, sam autor zmarł pozostawiając swoim spadkobiercom długi.

"Wszystkie jego utwory objęte były w 1951 roku zapisem cenzury w Polsce, podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek." *

Czytając notkę biograficzną o tym nieznanym mi do tej pory autorze od razu poczułam dreszczyk podniecenia. Kim był ten mężczyzna i dlaczego objęto w naszym kraju jego książki cenzurą? Moja ciekawość była zdecydowanie rozbudzona. Na szczęście wydawnictwo Damidos w ostatnim czasie zaproponowało nam jedno z jego dzieł, więc nie musiałam długo szukać.

Fabuła
Dwójkę przyrodnich braci: Dicka i Grahama Hallowella, różni praktycznie wszystko. Pierwszy odebrał gruntowne wykształcenie, jest elokwentny, bogaty, praworządny i uwielbia służyć w wojsku. Drugi szybko zszedł na złą drogę, nic nie odziedziczył po rodzicach i wdał się w nieciekawe towarzystwo lądując na pewien czas w więzieniu. 

Nadchodzi jednak czas, gdy gorszy brat wychodzi na wolność i znów zaczyna kombinować. Tym razem angażuje się on w plan kradzieży niezwykle cennych dla królestwa klejnotów koronnych. Oprócz niego w przestępstwie ma wziąć udział jeszcze kilka innych osób, w tym nawet była narzeczona jego brata- a obecnie żona Grahama- niezwykle przebiegła kobieta o imieniu Diana. 

Diana jest przedsiębiorczą osobą, która nie znosi porażek i konkurencji. Aby wyżyć podjęła się współpracy z przebywającym w Londynie indyjskim księciem, który miewa od czasu do czasu swoje zachcianki. Obecnie jego uwagę przykuła piękna panna o nazwisku Hope Joyner. Jest to dość tajemnicza osóbka, gdyż pojawiła się znikąd, a dodatkowo nikt nie wie nic o jej pochodzeniu. Nie przeszkadza to jednak Dick'owi Hallowellowi, który ma w planach ogłoszenie zaręczyn z Hope.

Każda z tych osób ma swój cel i plan do wykonania.
Wszyscy są ze sobą powiązani.
Jaki będzie koniec tej historii?

Wrażenia i rekomendacje
Mówiąc szczerze spodziewałam się czegoś lepszego. Autor w prawdzie skonstruował bogatą, dość skomplikowaną i nawet ciekawą fabułę, jednak zabrakło mi w niej tej iskry, która powoduje, że nie mogę się oderwać od książki.

Zaczynając od bohaterów: jest ich moim zdaniem za dużo i za mało się o nich dowiadujemy. Bracia, Diana, Hope, książę, starsza pani detektyw, złodziej, kapitan statku, jakiś oszust I i oszust II itd.- ja się już pogubiłam po pierwszych stronach i sporo czasu mi zajęło zanim przyswoiłam do końca, kto jest kim. Przy fakcie, że ta książka ma zaledwie 206 stron ta dezorientacja sprawiła, że przynajmniej przez połowę czasu nie wiedziałam do końca, co kto robi i co go motywuje.

Sama intryga jest jednak, jak już wspomniałam, dobrze zaplanowana. Pomysł na nią i sposób, w jaki została przedstawiona są również moim zdaniem ciekawe i  określiłabym je, jako zdecydowanie mocniejsze strony tej powieści. Opisów nie ma tutaj zbyt dużo, mimo iż miejsc akcji jest sporo i praktycznie wszystkie znajdują się w Londynie. Zwrotów akcji jest również niewiele, gdyż historia ma raczej tendencję spokojnie wzrastającą. Wraz z kolejnymi stronami poznajemy szczegóły planu kradzieży, zamiary orientalnego księcia, a także niewielkie skrawki informacji dotyczące życia tajemniczej Hope. Punkt kulminacyjny jest dość intensywny i chyba jako jedyny wywołał u mnie jakieś większe emocje. Niestety samo zakończenie mieści się dosłownie na 2 stronach, jest dość lakoniczne i niedopracowane, dlatego znów stwierdzam, że mogło być lepiej.

Niestety moje pierwsze spotkanie z panem Edgarem Wallacem nie było takie, jakiego oczekiwałam. Książka, która miała być awanturniczą przygodą, okazała się być przeciętną wycieczką do Londynu pełnego ludzi, o których nic się nie dowiedziałam. Potencjał był, jednak wykonanie mnie nie oszołomiło. Może ktoś inny znajdzie w niej coś więcej. 

*cytat z Wikipedii
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej powieści dziękuję serdecznie wydawnictwu:

Share this:

, , , , , , ,

Komentarze

11 komentarzy:

  1. Ja to raczej spasuję, mam całą masę innych książek do przeczytania "na już"

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już okładka mnie odstręcza, ale tytuł "powieść awanturniczo-kryminalna" brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to pierwsza recenzja tej książki, która ukazuje nieco więcej jej minusów, a już nabierałam ochoty na książkę... teraz wpierw się porządnie zastanowię nad tą pozycją
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jestem jeszcze pewna czy sięgnę po tę książkę , ale bardzo spodobała mi się twoja recenzja :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zakazana w Polsce - nie dziwię się, że dałaś się skusić tak intrygującej informacji. Fabuła również wydaje się ciekawa, choć brzmi dziwnie znajomo. Nie lubię nadmiaru bohaterów, którzy są wprowadzeni niepotrzebnie i tylko potęgują chaos, a do tego sprawiają, że nie można ich dokładnie poznać... Nie słyszałam nigdy o tej książce i pewnie już za chwilę o niej zapomnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakazany owoc smakuję najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ale to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fabuła dosyć ciekawa, ale jak piszesz nadmiar osób zapewne utrudnił by mi czytanie lektury.

    http://ksiazki-madame-k.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie jednak bardziej liczy się wykonanie, niż pomysł, więc sięgnę tylko przy dobrej okazji.

    Czy to ta książka, która Tobie się nie spodobała, ale może przypaść do gustu komuś innemu?

    OdpowiedzUsuń
  11. @Marcepankowa: Tak dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.