Karuzela Językowa: Fiszki. Starter- j. japoński

tytuł: FISZKI. STARTER- j. japoński
redakcja: Patrycja Wojsyk
lektorzy: Jarosław Juszkiewicz, Akiko Yuji
wydawnictwo: cztery głowy
zawartość: 300 kartoników, MEMOBOX, mini- CD, etui
opis wydawcy: KLIK

Wychodząc z definicji fiszką określamy niewielki kartonik, który z jednej strony ma, zależnie od potrzeby, hasło, słówko, datę lub pytanie, a z drugiej jego tłumaczenie, objaśnienie lub odpowiedź.

Niemiecki publicysta Sebastian Leitner przedstawił w roku 1973 cały system efektywnego posługiwania się fiszkami, który polega na odpowiednim umieszczaniu ich w pudełku z przegródkami, zależnie od stopnia opanowania wiedzy na nich zawartej. 
"Ogólne pojęcie "fiszki" jako narzędzia (auto)dydaktycznego po raz pierwszy sformułował jednak już Celestyn Freinet."*

Fiszek możemy używać w każdej wolnej chwili np. jadąc pociągiem, tramwajem, siedząc w poczekalni. Jest to kolejna metoda, która sprawdza się szczególnie przy wzrokowcach. 

Zestaw startowy j. japońskiego składa się z 300 kartoników. Na każdym z nich znajdują się:
z jednej strony
1. hasło główne
2. zapis japoński
3. przykładowe użycie w zdaniu
4. numer nagrania
5. symbol graficzny lekcji
z drugiej strony
1. tłumaczenie słówka
2. tłumaczenie zdania
3. symbol graficzny lekcji
4. numer nagrania
Kartoniki są koloru białego, a zawarte na nich informacje napisane czarną czcionką. Wszystko jest bardzo przejrzyste i czytelne.
Działy tematyczne, które ten pakiet obejmuje to: 
1. Kim jesteś?
2. Skąd pochodzisz?
3. Ile masz lat?
4. Kim jesteś z zawodu?
5. Czy masz rodzeństwo?
6. Co lubisz jeść?
7. Co to jest?
8. Czy mówisz po japońsku?
9. Jakie jest twoje hobby?
10. Która godzina?
11. Gdzie mieszkasz?
12. Co robisz w ciągu dnia?
13. Ile to kosztuje?
Jak widać leksyka porusza tematy dość codzienne, jednak nie wnika w nie zbyt głęboko, bo jak już wspominałam jest to dopiero pakiet startowy. Każdy jednostka lekcyjna została dodatkowo oznaczona małym symbolem graficznym, tak aby nawet w przypadku przemieszania się kartek można było je z powrotem poukładać. Pierwsza fiszka zawiera dodatkowo małe wprowadzenie do gramatyki, jednak aby zrozumieć konstrukcje zaproponowanych zdań trzeba, moim zdaniem, sięgnąć po lepsze opracowanie i korzystać z niego równolegle.

Oprócz kartoników ze słówkami w pudełku znajduje się również mini-CD i plastikowe etui. Nagrane na CD, przez p. Akiko Yuji, odczytane słówka oraz zdania pozwalają nam poznać prawidłową wymowę, przez co nauka staje się łatwiejsza. Etui doskonale sprawdza się w podróży, gdy nie możemy wziąć ze sobą całego pudełka, a chcielibyśmy powtarzać tylko pewną część materiału. Jest ono dosyć poręczne i wygodne w użyciu.

Według zasady Leitnera potrzebne nam jest jednak pudełko, w którym będziemy mogli posegregować kartoniki, z których się uczymy. Wydawnictwo cztery głowy zadbało również i o to. Opakowanie tego pakietu jest równocześnie MEMOBOXEm poprzedzielanym kilkoma kolorowymi przegródkami, podpisanymi cyframi 1-3. Autorzy chcąc jeszcze bardziej ułatwić nam naukę zawarli nawet z boku pudełka tłumaczenie w jaki sposób stosować tę metodę i kiedy słówka powinny trafiać do kolejnych przegródek.

Cały zestaw jest dobrym rozwinięciem dla osób, które korzystały z wcześniej opisanych klejek, ale również świetnie sprawdza się na początku przygody z językiem japońskim. Nie może on niestety być traktowany jako jedyne źródło wiedzy leksykalnej i gramatycznej, dlatego polecam równoczesne korzystanie z innych. Kupienie gotowych fiszek zdecydowanie upraszcza i przyśpiesza naukę, jednak pozbawia nas również tego momentu, kiedy sami je sobie przygotowujemy. Własnoręczne wykonywanie kartoników ze słówkami wiąże się z samodzielnym opracowaniem i przepisaniem materiału, co także jest formą nauki. Mimo to, ja jestem bardzo zadowolona z oferty czterech głów, gdyż jako laik nie wiedziałabym od czego zacząć, a sama metoda fiszek jest w moim przypadku bardzo efektywna. 

Za możliwość nauki j. japońskiego dziękuję serdecznie wydawnictwu:
* źródło: Wikipedia

Share this:

, , , , , , ,

Komentarze

16 komentarzy:

  1. Japoński mnie nie ciągnie, poprzestanę na niemieckim i angielskim ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie trzeba mnie długo namawiać. Z chęcią sięgnę po te fiszki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupię je mojej koleżance na urodziny, ona uwielbia japoński ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś byłam zafascynowana Japonią i nawet nauczyłam się paru słówek, ale teraz już jakoś mnie do tego kraju nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się, że znacznie efektywniej nauczymy się języka, jeżeli fiszki przygotujemy własnoręcznie, ale i takie gotowce uważam za przydatne. Po 1: zawsze można je przepisywać - oszczędzamy sobie wtedy grzebania po słownikach ;) Poza tym są ładnie i solidnie wydane, więc nauka z nich i tak jest wielką przyjemnością + na pewno daje jakiś efekt. Może nie tak powalający jak przy przygotowaniu własnoręcznym, ale zawsze... ;) Widzę, że wprowadziłam w swą wypowiedź pełen chaos, ale i tak na pewno zrozumiesz mój przekaz :)))

    Aha, dodam, że bardzo lubię wydawnictwo Cztery Głowy. Mam ich fiszki do hiszpańskiego i jestem z nich bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, że znacznie efektywniej nauczymy się języka, jeżeli fiszki przygotujemy własnoręcznie, ale i takie gotowce uważam za przydatne. Po 1: zawsze można je przepisywać - oszczędzamy sobie wtedy grzebania po słownikach ;) Poza tym są ładnie i solidnie wydane, więc nauka z nich i tak jest wielką przyjemnością + na pewno daje jakiś efekt. Może nie tak powalający jak przy przygotowaniu własnoręcznym, ale zawsze... ;) Widzę, że wprowadziłam w swą wypowiedź pełen chaos, ale i tak na pewno zrozumiesz mój przekaz :)))

    Aha, dodam, że bardzo lubię wydawnictwo Cztery Głowy. Mam ich fiszki do hiszpańskiego i jestem z nich bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dość, że się dodałam dwa razy ^^ to jeszcze zapomniałam o najważniejszym - przeżywam ostatnio wielką fascynację językiem japońskim. Co prawda chwilowo przerzuciłam całą uwagę na słowacki, ale japoński wciąż jest jednym z moich marzeń, więc bardzo mi się podoba, że piszesz o tym języku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No, no japoński - gratuluję wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  9. japoński akurat mnie nie interesuje, ale jakby ktoś sprezentował mi podobne materiały do nauki angielskiego, to z chęcią przygarnę ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, chyba nie dla mnie. Jakoś ten język mnie nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. No niestety mnie do japońskiego nie ciągnie, ale uwielbiam fiszki i chętnie zajrzałabym do tych, które uczą francuskiego albo hiszpańskiego... Te opisywane dzisiaj przez ciebie mają świetne kolorowe przegródki! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Co raz więcej tych gadżetów do nauki tego języka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie bardziej ciekawi hiszpański, ale moja koleżanka szaleję za Japonią więc muszę jej to polecić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam fiszki. Teraz kiedy przygotowywaliśmy się do matury i były powtórki z głównych działów a w nich po 500 słówek do przypomnienia (w moim przypadku nauczenia) w tydzień to właśnie one mnie uratowały. Od czterech głów mam fiszki od angielskiego z najważniejszymi idiomami i muszę powiedzieć, ze bardzo mi się przydały.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajna sprawa, ale niestety tu są tylko podstawy. Jak się chce pouczyć znaków, to trzeba sięgnąć po angielskie.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.