Recenzja: Genialna, histeryczna, podejrzliwa, niechlujna i wybuchowa Mistrzyni Artefaktów

Po przeczytaniu całej serii o Wolsze W. Rednej obawiałam się, że nie znajdę już nigdy innej, tak samo dobrze napisanej, z dużą dawką humoru i niesamowitą główną bohaterką. Gdy już się z tym faktem pogodziłam w me ręce trafił "Wybór". Wiedziałam o tej książce tylko tyle, że jest II tomem historii o czarodziejce studiującej w magicznej szkole, że przyjaźni się z półkrasnoludem i wspólnie z nim tworzą duet niesamowitych Mistrzów Artefaktów. Zabrałam się więc za czytanie i... przepadłam z kretesem.

Olgierda Lacha i półkrasnolud Otton tworzą wybuchowy duet i zdecydowanie dają się swoim wykładowcom we znaki. Na szczęście są najbardziej obiecującymi studentami na wydziale magii teoretycznej o specjalizacji artefakty, dlatego często wiele spraw uchodzi im na sucho. Sama Ola oprócz wygłupów i studiowania ma na głowie od pewnego czasu jeszcze związek na odległość z Irgą- przystojnym nekromantą, z którym oficjalnie jest zaręczona. Chłopak przebywa obecnie na innym uniwersytecie i mimo iż obiecał do niej pisać nie odzywa się ani słowem. Zbulwersowana zaistniałą sytuacją Olga nie wie co ze sobą zrobić i w co ręce wsadzić. Od czego ma się jednak przyjaciół? Otto wpada na pomysł, że pojadą jako ochotnicy do szkoły Irgii, gdyż ich uniwersytet pragnie rozpocząć z tą uczelnią wymianę uczniowską. Na miejscu okazuje się jednak, że aby zwrócić uwagę tamtejszych studentów trzeba wykazać się czymś więcej niż wiedzą...

Po przeczytaniu książki Aleksandry Rudej przeczytałam ją po raz drugi i po raz trzeci i... sięgam po nią praktycznie co chwilę. Autorka sprawiła, że po prostu nie potrafię się pogodzić z tym, że muszę czekać na kolejną część i wielokrotnie zagłębiam się w tą samą. Nie mam porównania z częścią pierwszą, gdyż dopiero ją sobie zamówiłam, jednak jeżeli ona również jest napisana w podobnym stylu to właśnie znalazłam wspaniałe zastępstwo mojej ukochanej Wolsze.

"Wybór" składa się z sześciu rozdziałów i epilogu. Praktycznie każda z mini części jest osobną historią. Olgierda podróżuje między Czystiakowem, Rorritorem, a Gniadowem. W każdym tym miejscu nie może opędzić się od kolejnych przygód, a także tarapatów w które wpada z ogromną łatwością. Jej charakter powoduje, że ludzie albo ją kochają albo nienawidzą. Fleja, która nie potrafi samodzielnie zrobić prania, wieczny głodomór wyjadający Irdze zapasy, histeryczka, która śledzi własnego narzeczonego, o Oldze można mówić bez końca! Ja polubiłam ją od pierwszych stron i poczułam, że moja fascynacja nie zgaśnie aż do końca serii.

Inne postacie w tej powieści także mają w sobie wiele uroku. Otto jest typem prawdziwego przyjaciela, który zawsze powie prawdę w oczy, pocieszy przy trudnej sytuacji i trzepnie w pysk, gdy się na to zasługuje. Irga z kolei jest typem całkowicie oddanego i wiernego mężczyzny, który ze spokojem znosi humorki swojej narzeczonej. Momentami autentycznie podziwiałam go za wytrwałość i wyrozumiałość. Jakby nie patrzeć mężczyzna, który robi pranie, zakupy i walczy o swoją ukochaną z całych, nawet magicznych, sił nie zdarza się zbyt często. Całkiem przyjemnie czyta się w tej książce o związku między Olą a Irgą, gdyż z jednej strony jest on chwilami dość lekki, a z drugiej przejawia momentami typowe dla par problemy.

Masa humoru. Przezabawne sytuacje gonią siebie nawzajem. Komizm przejawia się zarówno w dialogach i bohaterach, jak i w samych wydarzeniach. Niestety bywa też smutno (koniec!), a czasami nawet niebezpiecznie. Nie mogę oczywiście zapomnieć o magii, która również w tej historii jest wszechobecna, a także o przewijających się od czasu do czasu zombiakach. Wszystko jednak tworzy niesamowitą mieszankę od której nie można się oderwać do samego końca.

To straszne, że tak dobre książki czyta się tak szybko, dlatego na pocieszenie postanowiłam kupić sobie tom I i również przeczytać go z tysiąc razy. Wy także po prostu MUSICIE zapoznać się z Olgierdą, gdyż jej przygody są niesamowitą lekturą sprawiającą ogrom czystej radości.
 
Za kolejną ukochaną bohaterkę, na której dalsze losy będę czekała z utęsknieniem dziękuję pięknie wydawnictwu:

tytuł: Wybór (tom II)
autor: Aleksandra Ruda
wydawnictwo: fabryka słów
ilość stron: 476
opis wydawcy: KLIK
wcześniejsze części: tom I

Share this:

, , , , , , , , , , ,

Komentarze

17 komentarzy:

  1. Dobrze się składa, bo widziałam tę książkę w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. PO takiej recenzji trudno nie wziąć się za czytanie ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej serii, ale muszę przyznać, że bardzo mnie zaciekawiłaś, i chętnie rozejrzę się za tym cyklem.

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam się szczerze, że nie potrafiłabym zacząć przygody z jakimś cyklem od części drugiej a nie pierwszej :P jeszcze mi się to nie zdarzyło :)
    bynajmniej sama książka narobiła mi ochoty na cykl i jeśli wpadnie w moje ręce I tom, to nie omieszkam go przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, gdybym dostała I tom to zaczęłabym czytać, a na razie będę się za tym oglądała w bibliotece i księgarniach. ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę poznać tę serię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj trochę się boję tego typu literatury, ale chyba pod wpływem Twojej recenzji, chyba przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro MUSIMY przeczytać, to ja z chęcią sięgnę. Tym bardziej, że jestem wierną fanką W.Rednej i strasznie cieszy mnie fakt, iż komuś udało się wykreować równie świetną postać. Ale najpierw tom pierwszy. :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj jesteś bardzo przekonująca. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko poszukać tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro tak namawiasz, to nie zamierzam długo się opierać:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam ani o autorce, ani tym bardziej o tej serii książek. Chyba czas to zmienić i poszperać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. No po TAKIEJ recenzji ja przy najbliższej okazji kupuję tę książkę. Musowo!

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę dorwać tę książkę w swoje ręce!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam okazję przeczytać także tom III, po rosyjsku - naprawdę warto będzie czytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jaaaaa!!!!! Czemu ja nie znam na tyle rosyjskiego!!!! Zazdroszczę!!!

      Usuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.