Recenzja: Jak i po co się modlić

Wielu spośród nas kojarzy nazwisko Lewis'a z Lwem, szafą i niezwykłymi przygodami. Tym razem jednak poznamy tego autora  nie od strony jego twórczości przeznaczonej dla młodzieży, a od tej nacechowanej duchowością, dającą nam wgląd w jego wiarę.

Clive Staples Lewis był brytyjskim pisarzem, historykiem, filozofem i teologiem. Żywo interesował go temat religii, dlatego zdecydował się poruszyć go w cyklu listów, które pisał do swego fikcyjnego przyjaciela Malkolma. Książka "O modlitwie" jest więc powieścią epistolarną.

Pisarz podchodzi do tematu wiary i religii w bardzo głęboki sposób. Sam odszedł od niej przez przeżycia związane z I Wojną Światową, jednak starał się do niej powrócić jako dorosły człowiek dzięki licznym rozmowom z J. R. R. Tolkienem. Wielokrotnie porusza w swoich wypowiedziach nurtującego go zagadnienia związane z kościołem, księżmi czy odprawianymi liturgiami. Odwołując się do tych ostatnich wytyka nawet błędy związane z ich przeprowadzaniem. Jego opinie są trafne i obfitują w moim zdaniem wiele dobrych rad. Spotkałam się nawet z opinią, że można tą książkę potraktować jako zbiór złotych myśli.

Listy Lewisa są poruszające i wywołują w człowieku filozoficzny nastrój. Ich forma pokazuje nam, że autor był intelektualistą i zdecydowanie interesował się otaczającym go światem. Częste odwołania do innych lektur, historii czy aktualnych dla twórcy wydarzeń sprawiają, że jest to pozycja momentami dość ciężka i wymagająca skupienia. Na szczęście co trudniejsze odniesienia zostały opatrzone przypisami wyjaśniającymi. Styl oraz język, którymi Lewis się posługuje pozwalają nam poznać tego mężczyznę, jako zwykłego człowieka, którym również targają emocje i wątpliwości. W tej pozycji objawia się po raz kolejny także jego kunszt literacki, który tym razem nastawiony jest na lekkie moralizatorstwo połączone z gawędziarstwem. Połączenie to powoduje, że czytamy i jednocześnie sami zaczynamy snuć rozważania.

Zaangażowałam się w teksty Lewisa, gdyż forma listu zawsze sprawia, że czuję jakbym uczestniczyła w czyimś życiu, jakbym to właśnie ja była odbiorcą, do którego autor napisał. Często również popadałam w zadumę nad własnym podejściem do wiary, szczególnie przy tekście związanym z utartymi formami, które wykorzystywane są przez nas w modlitwach.

Mimo, iż książka "O modlitwie" zdaje się być czysto teoretycznym tekstem, autor nie popadł w przesadę i nie zanudza nas naukowym bełkotem. Wielokrotnie podkreśla nawet, że to co pisze jest tylko jego opinią na dany temat. Osobom interesującym się duchową sferą naszego życia, a także tym, którzy jeszcze lepiej chcieliby poznać Lewisa, książka ta na pewno przypadnie do gustu.

Za chwilkę zadumy dziękuję serdecznie wydawnictwu:

tytuł: O modlitwie. Listy do Malkolma.
autor: C. S. Lewis
wydawnictwo: Esprit
ilość stron: 200
opis wydawcy: KLIK

Share this:

, , , , , , ,

Komentarze

16 komentarzy:

  1. po książkę nie sięgnę
    jestem osobą wierzącą, aczkolwiek po tego typu książki nie sięgam, niespecjalnie lubię na ten temat dodatkowo czytać czyjeś książki
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i muszę przyznać, że bardzo mi się podobała. Podobnie jak inne Lewisa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lewisa czyta się INACZEJ, przede wszystkim dlatego, że był anglikaninem, nie katolikiem. Protestanci zawsze bardziej logicznie podchodzą do kwestii wiary - biorą to, co jest napisane, nie wymyślają swoich zasad i nie stosują nadinterpretacji. Dlatego lubię :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, Lewis zawsze kojarzył mi się z Narnią, nie znałam go od tej strony. Myślę, że dobrze by było przeczytać tę książkę, żeby poświęcić, tak jak napisałaś, chwilkę na zadumę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tej książki, ale powinnam chyba to nadrobić :) Brzmi świetnie! ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm sama nie wiem ale raczej nie jest ona w moim stylu chociaż któż to wie:P ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Lewisa. Tej pozycji jeszcze w rękach nie miałam, ale jako, ze sam autor nigdy mnie nie rozczarował, to pewnie niedługo sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ją w planach i na pewno przeczytam! Polecam ci autobiografię tego pisarza "Zaskoczony radością" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm, nie znałam tego autora od tej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach już od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Autora uwielbiam, a tą książkę w planach mam od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już od dawna chcę przeczytać tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od dawna chciałam poznać twórczość Lewisa, ponieważ wszędzie na jego temat krążą bardzo pochlebne opinie. Tematyka ,,O modlitwie. Listy do Malkolma'' moim zdaniem jest wartościowa i myślę, że warto ją poznać, dlatego będę miała tę pozycje na uwadze.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Lewisa, a już zwłaszcza "Dopóki mamy twarze" :) Jedną z książek tego autora - "Smutek" - omawiałam nawet na ustnej maturze z polskiego w tym roku :) Zgadzam się z tym, że lektura jest poruszająca i moim zdaniem nie zaszkodziłoby, gdyby przeczytał ją każdy wierzący :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam, czytałam. Przepiękna!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.