Recenzja: Miejsce, gdzie dzieci są od razu dorosłe

tytuł: Co Finowie mają w głowie
autor: Wolfram Eilenberger
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
ilość stron: 255
opis wydawcy: KLIK

Wolfram Eilenberger jest z pochodzenia Niemcem. Studiował psychologię, filozofię i romanistykę. Od roku 1999 czynnie udziela się jako publicysta dla takich gazet jak Die Zeit czy Berliener Tagesspiegel. Praktycznie to los zadecydował, że przeznaczona mu została kobieta innej narodowości- gdyż postawił na jego drodze Fińską koszykarkę Pię Päiviö. Od czasu, gdy Wolfram się w niej zakochał jego życie zaczęło ulegać zmianom, gdyż decydując się na związek z Finką, musiał związać się również z jej ojczyzną.

"Co Finowie mają w głowie" zapowiadało się być nieskomplikowaną i zabawną książką opowiadającą o kulturze, tego leżącego na północy Europy, kraju. Okazało się jednak trochę filozoficzną historią o tym, jak doszło do ślubu między Niemcem a Finką z kilkoma ciekawymi wtrąceniami na temat tradycji i zachowań Finów. Czy poczułam się z tego powodu zawiedziona? Nie. O wiele lepiej pasuje tu określenie: zaskoczona, gdyż zarówno okładka jak i opis na niej przygotowały mnie po prostu na coś całkiem innego. Co jest dowodem na to, że zdawkowe informacje na obwolutach mogą w pewnym stopniu wprowadzać w błąd.

Książka składa się z historii, które opowiada Wolfram. Dotyczą one jego życia w Finlandii i rozgrywają się w różnych przedziałach czasu. Nie są one niestety chronologicznie poukładane przez co w trakcie czytania odnosimy początkowo wrażenie chaosu i czujemy się lekko zdezorientowani. Formą przypomina to bardziej kilka wyrwanych kartek z pamiętnika, które ktoś w zrozumiałym tylko dla siebie porządku, poukładał i spiął w nową całość. Na szczęście jest to jedyna moim zdaniem trudność, na którą natrafiamy i która towarzyszy nam przez kilka początkowych stron książki.

Do tej pory o Finach wiedziałam niewiele, dlatego z zainteresowaniem wczytywałam się w ciekawostki na temat tego niezwykle opanowanego narodu. Uwielbienie do swoich sportowców, ziemniaki jako podstawa żywienia na weselu, nie używanie zwrotu "Kocham cię", dopełniacz cząstkowy, piętnaście przypadków i wszechobecne kwiatowe wzory z firmy Marimekko. Wolfram na własnej skórze doświadcza i stara się się zrozumieć różnice między swoją ojczyzną, a rodzinnymi stronami ukochanej. Kilka z pośród wydarzeń, które opisuje jest zabawnych, zdarzają się jednak i takie, które według mnie wymagają od nas lekkiego dystansu (zwłaszcza gdy chodzi o opis lubieżnych Finek, gdyż wątpię, żeby wszystkie takie były). Gdy dochodzi do zetknięcia się kultur trzeba być otwartym i nastawić się na to, że początkowo może być trudno. Na szczęście autor był tego świadomy i z zainteresowaniem oraz cierpliwością uczył się nowych dla niego zachowań. Fragmenty opisujące rodzące się uczucia między Wolframem a Pią są pełne emocji oraz psychologiczno- filozoficznych rozważań. Pisarz zastanawia się w nich ogólnie nad małżeństwem, miłością, rodziną oraz związkami, przez co jak już wspomniałam nie jest to bardzo lekka książka. Śmiało mogę jednak przyznać, że to w jaki sposób przedstawione są relacje między narratorem, a jego ukochaną, ukazuje nam głęboką wrażliwość i zaangażowanie autora.

Musze jeszcze wspomnieć o małym elemencie, który zdecydowanie zasługuje na pochwałę i związany jest z wydaniem książki.. Są nim przypisy z tłumaczeniami, gdyż pisarz często używa fińskich zwrotów. Dzięki tym wspaniałym odnośnikom czytelnik jest w stanie w pełni zrozumieć treść. Niby rzecz oczywista, jednak ja spotkałam się ostatnio z pozycjami, w których obcojęzyczne teksty sama musiałam przekładać ze słownikiem.

"Co Finowie mają w głowie" jest krótką, ale ciekawą historią. Widoczny jest w niej fakt, że autor para się filozofią i lubi niektóre rzeczy dokładnie przemyśleć. Informacje zawarte w jego powieści pozwalają nam wczuć się w atmosferę tego zimnego miejsca i poznać kilka cech jego mieszkańców. Mimo poczucia lekkiej dezorientacji na początku czyta się ją z przyjemnością, gdyż niesie ze sobą nie tylko wiedzę o Finlandii, lecz również ludziach i uczuciach do jakich są zdolni.

Za możliwość poznania kolejnego niemieckiego pisarza dziękuję serdecznie:

Share this:

, , , , , , , ,

Komentarze

6 komentarzy:

  1. bardzo dobra recenzja, jednak książka raczej nie dla mnie :)
    pozdrawiam serdecznie i dobrej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po zobaczeniu okładki uznałam, że to nie jest książka dla mnie, ale kiedy przeczytałam recenzje okazało się, że chętnie poznałabym tę historię ;) Więc jeśli będę miała okazję to czemu nie? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pół mojego życia związane jest z Finlandią :) i mam nadzieję kiedyś tam wrócić, może nawet na stałe. Muszę powiedzieć, że Finowie to osobliwa nacja, różnice które dostrzegam czasem mnie śmieszą, częściej rozczulają. Ta książka to dla mnie pozycja obowiązkowa, zaraz dopiszę do listy "przeczytać koniecznie" :) Dzięki za recenzję, bardzo mnie zachęciła! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że moja recenzja Ci się spodobała :) Ja sama trochę po tej książce jestem zaintrygowana Finlandią. Dodatkowo miałam dzięki tej lekturze możliwość poznania jej autora, który okazał się być niezwykle sympatycznym człowiekiem :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.