Recenzja: Piękna i bestia w jednym ciele

Były już wampiry. Były wilkołaki. Były duchy, zombi i wiedźmy. Nadszedł więc czas na rasę zmiennokształtnych. 

Jane Yellowrock to zmiennoskóra wywodząca się z indiańskiego plemienia Cherokee. Dodatkowo to także profesjonalna łowczyni do wynajęcia, która nie boi się zaatakować ani człowieka ani wampira. Jej moc to jednocześnie jej atut i przekleństwo, gdyż przez to, że w jej ciele i umyśle od zawsze tkwi bestia, nie może ona funkcjonować, jak normalny człowiek. Oprócz pierwotnych instynktów, które od czasu do czasu pragną przejąć kontrolę, Jane cierpi także na zanik pamięci. Jej dzieciństwo jest białą kartą, aż do 12 roku życia, kiedy to znaleziono ją w lesie, a później wysłano do domu dziecka. Co sprawiło, że dziewczyna wyparła wspomnienia i zamieszkała w dziczy? Tego sama zainteresowana, pragnie się dowiedzieć.

Odkrywanie własnej przeszłości nie jest niestety jednak zbyt dochodowym interesem, dlatego Jane pracuje jako łowca. Jej najnowsze zlecenie polega na złapaniu czy też zlikwidowaniu (wedle woli) upadłego wampira, zagrażającego normalnym krwiopijcom oraz oczywiście ludziom. Zadanie z pozoru wydaje się być zwykłą, szybką robotą, która dostarczy łatwych pieniędzy. Jak to jednak w tego typu przypadkach bywa, życie wszystko weryfikuje i po pewnym czasie wychodzi na jaw, że z poszukiwanym stworem wiąże się bardziej skomplikowana historia.

Wrażenia i rekomendacje
Dla Faith Hunter seria o Jane Yellowrock ("Skinwalker") była debiutem literackim. Historia o zmiennoskórej, która na tę chwilę opiewa na 4 tomy, zalicza się do gatunku urban fantasy i cały czas cieszy się liczną grupą fanów. Z przyjemnością przyznaję się, że mi również przypadła ona do gustu.

Mocne strony
Autorka wykreowała, na potrzeby swojej serii, postać dziewczyny, która w jakiś sposób połączyła się z duchem/ duszą dzikiej bestii. Zwierz siedzący w Jane jest myślącym i kierującym się instynktami bytem, któremu brakuje jedynie własnego ciała. Wymusza on więc na swej nosicielce aby ta przyjmowała czasami jej formę, jadła rzeczy, które bestia lubi, a także spoglądała na pewne wydarzenia ze zwierzęcej perspektywy. Przez to nietypowe połączenie główna bohaterka jest intrygującą i całkowicie nieprzewidywalną jednostką. A gdy do jej nietypowego charakteru dodamy jeszcze umiłowanie do skóry, motocykli i ogromną dawkę bezczelności oraz inteligencji- wtedy z miejsca staje się idealną postacią, przy której nie ma szans na nudę. Poza Jane także pozostali bohaterowie w tej książce są dopracowani, w jakiś sposób ciekawi, a ich działania umotywowane, jednak ja nie obdarowałam żadnego z nich głębszymi uczuciami.

Do zasługujących na uwagę elementów zalicza się również akcja, która w tej książce jest w odpowiedni sposób stymulowana. Czytając nie odczujemy ani że wydarzenia niepotrzebnie gnają na łeb na szyję, ani że wszystko zbyt długo i niepotrzebnie się przeciąga. Autorka dawkuje nam informację zarówno o przeszłości Jane, jak i o sprawie, której dziewczyna się podjęła, co jakiś czas wplatając między nie małe zawirowanie. Nie jest to może wybitnie skomplikowana historia, ale zdecydowanie interesująca i wciągająca, a także zaskakująca zakończeniem.

Spory plus ode mnie otrzymuje też forma w jakiej powieść została wydana. Bardzo podoba mi się, że nie zmieniono okładki i wykorzystano tę amerykańską, gdyż oddaje ona ducha i atmosferę książki. Nie natrafiłam również w trakcie czytania na literówki ani jakiekolwiek błędy, co zawsze powinno zostać docenione.

Co niektórym może się wydać dziwne ostatnim pozytywem, o którym napiszę, jest dla mnie to, że pisarka nie zdecydowała się na rozwinięcie wątku miłosnego. Za dużo bowiem znajduje się na rynku historii fantasy/paranormal, gdzie prędzej czy później wszystko sprowadza się do romansu. Tutaj na pierwszym planie jest bohaterka, jej życie i chwiejny układ na zasadzie Alfa- Beta z bestią, no i oczywiście wątek kryminalny.

Słabe strony

Minusik ma ode mnie ta powieść za wrażenie ogólne, gdyż do pewnego momentu czułam się jakbym sięgnęła po drugi tom przygód niezwykłej łowczyni. Nie jestem w stanie powiedzieć, co konkretnie na to wpływało (może lakoniczne nawiązania do innych przygód? może do mocnej więzi z przyjaciółką wiedźmą?), jednak tak po prostu było.

Podsumowanie
O zmiennoskórych do tej pory nie czytałam zbyt wiele (chyba jedynie u Cassandry Clare), dlatego odbieram tę powieść jako swoisty powiew świeżości. Sporo akcji, niebezpiecznych krwiopijców, magicznych rytuałów i tajemnic, to kilka elementów, których z góry oczekujcie. No i do tego oczywiście świetny pomysł na wsadzenie w jedno ciało dwóch pragnących dominacji bytów. Ja z chęcią zapoznam się z kolejnymi przygodami zmiennoskórej Indianki, a tę książkę polecam osobom szukającym dobrej i nieprzewidywalnej lektury. 


Za możliwość poznania kolejnej pozycji z gatunku Urban fantasy dziękuję serdecznie wydawnictwu:

tytuł: Zmiennoskóra 
autor: Faith Hunter 
wydawnictwo: fabryka słów 
ilość stron: 480 
opis wydawcy: KLIK

Share this:

, , ,

Komentarze

11 komentarzy:

  1. Mam ochotę przeczytać ten tytuł. Ostatnio się nad nią zastanawiałam i myślę, że mogłaby mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest jak już napisałam w pewien sposób nieszablonowy, dlatego polecam :)

      Usuń
  2. No po takiej recenzji, moja droga, nie można nie sięgnąć po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spotkałam się z tą książką może i kilka razy jednak dopiero ty zachęciłaś mnie do tego, żeby się nią poważnie zainteresować. No teraz przyznaje, że książka może być bardzo ciekawa;)
    Obserwuję.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo ciekawej i zachęcającej recenzji książki nie przeczytam, bowiem nie do końca przemawia do mnie tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, czytałam, moim zdaniem świetne urban fantasy. :D Teraz sobie tak czekam na kontynuację, ale zaglądając do zapowiedzi wychodzi na to, że jeszcze długo poczekam. :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Wątek bestii jest identyczny jak w Wojnach Świata Wynurzonego, a o zmiennoskórych zdaje się, że czytałam już kilka razy. Pomimo tego z chęcią sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmiennokształtni mnie nie jarają jakoś strasznie, ale w sumie książka może być niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuje się zachęcona. Chętnie dam szansę tej książce:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka czeka na półce, a ja po Twojej recenzji z chęcią od razu ściągłabym ją stamtąd i zabrała się za czytanie :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.