Recenzja: Podróż do kraju Gogola i Dostojewskiego

Uwielbiam książki podróżnicze, ponieważ budzą one we mnie demona żądnego przygód. Za każdym razem po przeczytaniu jakiegokolwiek tytułu z tego gatunku mam ochotę wedle słów Cejrowskiego: sprzedać lodówkę i ruszyć w świat. Niestety póki co moje tchórzostwo wygrywa z ciekawością świata, a mi nie pozostaje nic innego jak pochłanianie książek tj. np. "Rosja podróż do serca kraju i świata".

Jonathan Dimbleby jest brytyjskim dziennikarzem, prezenterem i pisarzem. W Rosji przebywał kilkakrotnie, jednak materiał na tę konkretnie książkę zebrał w trakcie wyprawy przygotowującej serię reportaży dla BBC.

Rozpieszczona przez lekki styl Billa Brysona, rozpoczynając czytanie dzieła p. Jonathana spodziewałam się, że z prędkością błyskawicy pochłonę tytuł traktujący o tak interesującym państwie, jakim jest Rosja. A tu niespodzianka, bo konsumpcja wcale nie szła tak szybko. Autor połączył bowiem relacje z pobytu z wieloma odniesieniami do kultury, literatury i historii. Liczne cytaty z dzieł rosyjskich pisarzy przeplatają się dodatkowo z przytłaczającymi przemyśleniami mężczyzny, który toczy bój ze samym sobą. Niczym romantyczny bohater pozwala on bowiem, by zawładnęły nim nostalgia, tęsknota i przekonanie, że nic, co robi nie ma sensu. Życie osobiste, które przysporzyło mu do tej pory wielu trosk odbija się szerokim echem na wyprawie, która miała być dla mężczyzny spełnieniem zawodowych ambicji. Nie ukrywam, że smutek, a także pozostałe odczucia pisarza intensywnie wpływają na atmosferę oraz odbiór tego, o czym pisze, jednak niestety pokrywają się również z tym, jak rzeczywiście wygląda sytuacja w Rosji.

Dimbleby bardzo mocno angażuje się w poznawanie miejsca, w którym się znalazł i które od samego początku zdaje się go w swoisty sposób dręczyć. Wędrówka prowadzi go zarówno do miast jak i do wsi, gdzie rozmawia z robotnikami, karierowiczami, a także z chłopami i... prawdziwą wiedźmą. W jego książce nie ma przekłamań i ubarwień. Jest czysta, dosadna, tragiczna i przygnębiająco prawdziwa. Atmosferę miejsc, w których przebywa przepełnia gorycz ludzka, że w kraju nie dzieje się dobrze. Pytania, które zadaje na temat demokracji w Rosji, zostają zbyte lub wyśmiane, że taki ustrój nie ma w tym państwie racji bytu. Prawie każdy natomiast sądzi, że przydałby się znów twardy przywódca, który silną ręką zaprowadziłby porządek. Temat polityki przewija się przez większość tej pozycji, ponieważ autor pragnie dogłębnie zanalizować jaki ma ona wpływ na ludzi i ich życie. 

Nie jestem w stanie streścić wszystkich miejsc, w których bywa Dimbleby jednak jest ich wiele i pozwalają one na poznanie Rosji z wielu różnych perspektyw. Doskonałym uzupełnieniem są tutaj również zdjęcia, które znów pokazują zarówno osoby sławne jak i nikomu nieznane. 

Rosja jest pełna kontrastów. Z jednej strony są ludzie, którzy nie mają doprowadzonej do domu wody, ani ogrzewania, a z drugiej obrzydliwie bogaci oligarchowie. To tutaj też znajdują się niezwykle urodzajne czarnoziemy, których nie można odpowiednio zagospodarować, gdyż brakuje sprzętu i unowocześnień. "Rosja podróż do serca kraju i narodu" ukazuje nam to w plastyczny i poruszający emocje sposób. Ta książka powoduje, że uzmysławiamy sobie, że w naszym kraju wcale nie jest aż tak źle. Oprócz tego jest to także obfita w informacje pozycja, którą polecam każdemu fascynatowi tego regionu. Uprzedzam jednak, nie jest ona prostą i lekką lekturą, którą można przeczytać w jeden wieczór, gdyż w tak krótkim czasie nie da się też poznać Rosji...


Za możliwość przeżycia tylu niezwykłych uczuć w trakcie zaledwie jednej książki dziękuję serdecznie wydawnictwu:

tytuł: Rosja podróż do serca kraju i narodu
autor: Jonathan Dimbleby
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilość stron: 579
opis wydawcy: KLIK

Share this:

, , , , , , , , , ,

Komentarze

6 komentarzy:

  1. Kiedy zobaczyłam tytuł Twojego posta,to pierwsze co pomyślała,że wybrałaś się we wspaniałą podróż. Kiedy zajrzałam do środka,okazało się,że ja także mogę w tę podróż się wybrać. Dziekuję za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie sięgam po tego typu książki :)
    być może, jakbym miała zaplanowany wyjazd w tamte strony, to bym dała się namówić na lekturę
    a tak? raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rosja raczej mnie odpycha, więc książki nie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za sprawą złych wspomnień my Polacy jesteśmy do tego kraju uprzedzeni a szkoda bo jest to kraj wielu kultur , i tu także starym nawykiem nawet te Republiki które się juz oddzieliły od Matki Rosyji zaliczam nadal uparcie w jej skład :) :) Na pewno zasługuje na bliższe poznanie , niedawno spotkałam młode osoby które wyruszyły w wielka podróż po tym kraju i były zachwycone. Nie było łatwo bo trzeba sporo odwagi aby ruszyć w taką podróż ( no i sprzedać lodówkę ) ale podobno warto ! Ja na razie podobnie do Ciebie , wole czytać lub słuchac takich podróżniczych opowieści, choć nie powiem serce sie rwie i ochota na przygodę wielka - ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. to coś dla mnie :) bardzo lubię literaturę podróżniczą, chociaż w sumie dopiero niedawno się do niej przekonałam, skoro nie mogę podróżować tyle ile bym chciała, to chociaż sobie o tym poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie za te nawiązania do przeszłości i literatury Rosji polubiłam tę książkę :) Bardzo dobry reportaż o kraju, który już od jakiegoś czasu mnie do siebie przyciąga ;D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.