Recenzja: Dlaczego nie warto mieć tajemnic?

Sielanka. Tak jednym słowem można określić styl życia, jaki po bitwie z okrutnym magiem zaczęła prowadzić Jada. Chcąc się bowiem poczuć bezpieczniej, a także utrzymać stały kontakt z bliskimi jej od pewnego czasu mężczyznami, wiedźma zaproponowała, że zamieszkają we trójkę. W ten sposób wylądowała ona w łóżku z obłędnie gorącym i seksownym Mironem po jednej stronie oraz delikatnym i czułym Joshuą po drugiej. Wiadomo, że mężczyznom nie do końca odpowiadała opcja dzielenia się ubóstwianą Dorą, jednak cóż innego im pozostało skoro tylko tak żaden z nich nie czuł się poszkodowany. Zresztą sama wiedźma także czerpała radość z tych nowych czysto platonicznych dla niej relacji, gdyż w końcu była pewna, iż ma wokół siebie kogoś, kto ją autentycznie kocha.

Niestety jednak, jak to w życiu bywa, szczęście i spokój nie mogły trwać wiecznie.


Problemy zaczęły się od momentu, gdy ktoś zapragnął skłócić ze sobą wampiry i wilkołaki, a później także i kolejnych magicznych. W trakcie tych trudnych do wyjaśnienia wydarzeń pojawiła się dodatkowo jakaś dziwna i nikomu nieznana kobieta, która koniecznie chciała dotknąć Dorę. A później... później to już było tylko gorzej...


Od czasu, gdy przeczytałam "Złodzieja dusz" minęła już dłuższa chwila, dlatego z tym większą przyjemnością sięgnęłam po jego kontynuację i przyznam szczerze, w ogóle się nie zawiodłam. Mój niedosyt pozostawiony przez tom pierwszy w końcu został zaspokojony!

"Bogowie muszą być szaleni" przeczytałam zaledwie w kilka godzin, jednak sporo czasu zajęło mi myślenie o tym, co powinnam zawrzeć w swej opinii, tak, aby rzetelnie przygotować was do tego, czego możecie się spodziewać po tej książce. Nie jest to bowiem łatwą sprawą, gdyż p. Aneta zamieściła w swym dziele tak dużo różnych elementów, iż obawiam się, że nie oddam w pełni ducha jej książki. Postaram się przynajmniej skupić na tym, co według mnie jest najistotniejsze.

Można było się spodziewać, iż w kolejnej części główną bohaterką nadal pozostanie odważna i waleczna Jada, wiedźma z niewyparzoną buzią i poczuciem lojalności wobec bliskich. Tak jakby jej życie było jeszcze zbyt mało skomplikowane, los postanawia obarczyć ją w tym tomie kolejnym dziedzictwem, nowymi krewnymi i umiejętnościami, o których kobieta dowiaduje się w najmniej oczekiwanych momentach. W jej otoczeniu, jak już wspomniałam, stale znajdują się także paranormalni adoratorzy, którzy, gdyby zaszła taka potrzeba, skoczyliby za swą niesamowitą partnerką nawet w ogień (chociaż podejrzewam, że akurat dla Mirona nie byłoby w ogóle problemem). Relacje tych trojga są tym razem dużo głębsze, gdyż każdy z nich zdaje sobie sprawę, jakimi uczuciami się nawzajem darzą. Trochę irytuje fakt, że Dora ciągle zwraca się do współlokatorów per aniołku i diabełku, ale na dłuższą metę można się do tego przyzwyczaić (lub przestać zwracać na to uwagę). Nasi bohaterowie są świadomi nietypowości ich związku jednak obawiają się wykonać kolejny krok, aby tylko nie zachwiać układu, w którym każdy jest dosyć szczęśliwy. Joshua nie może być z Jadą przez funkcję, którą pełni. Dora nie może związać się z Mironem, żeby anioł nie poczuł się pokrzywdzony. Jednocześnie sama wiedźma kocha zarówno diabła, jak i swego niebiańskiego stróża. Jest to intrygujący impas, gdyż zdaje się nie być z niego wyjścia. 

Nie nastawiajcie się jednak na to, że książka Jadowskiej to typowy paranormalny romans, gdyż wątek uczuciowy jest jedynie przyjemnym dodatkiem do niezwykle wartkiej fabuły pełnej różnorodnych zawirowań. Z jednej strony mamy bowiem do rozwiązania zagadkę, kto próbuje skłócić ze sobą Magicznych i co może na tym zyskać. Z drugiej natomiast tajemniczą kobietę, która z nieznanych nikomu przyczyn uparła się, aby uprzykrzyć naszemu trio życie. Tempo wydarzeń wzrasta dosłownie z minuty na minutę, gdyż autorka umiejętnie i sukcesywnie dostarcza wiedźmie i jednocześnie nam coraz więcej istotnych dla obu spraw informacji. Wszystko dąży do punktu kulminacyjnego, który gdy w końcu nadchodzi, rozkłada nas całkowicie na łopatki. Zakończenie jest tak niesamowite i nieprzewidywalne, że aż brak człowiekowi słów na jego opisanie.

Na wspomnienie zasługują także mitologiczne nawiązania, które pojawiając się w "Bogowie muszą być szaleni" sprawiły, że sama książka zaczęła przypominać mi trochę te z serii o druidzie Atticusie. Tutaj również na scenę wkraczają celtyckie bóstwa, których ulubioną czynnością jest bawienie się losem istot żyjących. Dodatkowo Jada ma dosłownie taki sam dar do wpadania w tarapaty, jak główny bohater amerykańskiego pisarza, a także całkiem podobne poczucie humoru. Odnoszę nawet wrażenie, że tych dwoje mogłoby się całkiem nieźle porozumieć.

Czy "Bogowie muszą być szaleni" zasługują na jakiś minus? Oprócz niewielkiego za przesyt słodkich zwrotów między trojgiem głównych bohaterów sądzę, że nie. Powieść jest przemyślana i dopracowana tak, że nie razi w oczy nieścisłościami czy wręcz sprzecznościami. Nie odczuwa się też w trakcie czytania "bezczelnie" pozostawionych wątków, które mają być kontynuowane w dalszych tomach, dzięki czemu nie wiadomo, co przygotowuje dla nas p. Aneta. Krótko mówiąc powieść ta jest niezwykle udaną i trzymającą poziom kontynuacją. 

"Bogowie muszą być szaleni" w mój gust trafili idealnie i już nie mogę się doczekać aby sprawdzić, czy trzeci tom także wywoła we mnie tak duże emocje. Tym, którzy nie znają tej serii, gorąco ją polecam!


tytuł: Bogowie muszą być szaleni
autor: Aneta Jadowska
wydawnictwo: fabryka słów
ilość stron: 464
opis wydawcy: KLIK

P.S. Dla ciekawskich odpowiedzią na tytuł mojej opinii jest cytat z książki ;)

Share this:

, , ,

Komentarze

8 komentarzy:

  1. Na pewno sięgnę po tę pozycję. Bardzo ciekawa recenzja sprawiła, że zaintrygowałaś mnie jeszcze bardziej :)Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie kończę "Złodzieja dusz", więc na pewno sięgnę po "Bogowie muszą być szaleni" - nie ma wyjścia. Zakochałam się w Dorze i jej przygodach, więc nie widzę innego wyjścia jak dokupić kontynuację ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam, bo tak wszyscy zachwalają :) A ciekawi mnie co w tym tak naprawdę jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i bardzo mi się podobała, teraz czas jednak ładnie sięgnąć po pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak widać książka robi furorę, z pewnością będę musiała ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie to ten tom, pozostawił po sobie jeszcze większy niedosyt niż "Złodziej dusz". Jestem strasznie ciekawa co też autorka zgotuje nam w kolejnej części :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna książka. Byłam pod jej wrażeniem. Serię o Dorze Wilk zaczęłam od tego tomu więc teraz szybko muszę narobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak tylko wpadnie w moje rece na pewno ja przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.