Recenzja: Droga w stronę szczęścia

Route 66- droga w Ameryce, o której zanim sięgnęłam po książkę p. Orlińskiego, nigdy wcześniej nie słyszałam. Tak, mimo iż jest to podobno słynna na całym świecie trasa, ja po raz pierwszy zetknęłam się z nią dopiero niedawno. Wstydu nie czuję, bo lepiej późno niż wcale. 

Według informacji zawartych w lekturze, Route 66 odgrywała znaczącą rolę dla infrastruktury i kultury amerykańskiej. Jej początki sięgają roku 1926, kiedy to została oficjalnie włączona do ruchu. Przy wyznaczaniu przebiegu Route za punkt startowy obrano Chicago, natomiast za końcowy Los Angeles, przecinając po drodze takie stany jak :Illinois, Missouri, Kansas, Oklahoma, Teksas, Nowy Meksyk, Arizona oraz Kalifornia. 

"Route 66 nie istnieje" nie jest pierwszą książką pióra Wojciecha Orlińskiego na temat Stanów Zjednoczonych. Ten z zawodu dziennikarz i publicysta, na stałe związany z Gazetą Wyborczą, ma już bowiem na swoim koncie także dzieło pt. "Ameryka nie istnieje", za które otrzymał nagrodę Magellana dla najlepszej książki podróżniczej roku 2010. 

"If you ever plan to motor west"- tym cytatem rozpoczynamy wraz z p. Orlińskim naszą podróż ze wschodu na zachód w poszukiwaniu amerykańskiego snu. Naszej wyprawie cały czas towarzyszyć będzie piosenka "(Get Your Kicks on) Route 66" Bobbyego Troupa, gdyż także tytuły kolejnych rozdziałów są jej fragmentami. Nie jest to jednak jedyne kulturalne dzieło nawiązujące do poznawanej przez nas drogi. Autor na bieżąco uświadamia nam bowiem, że Route 66 często bywała natchnieniem muzyków, pisarzy oraz filmowców. Dla mnie sporym zaskoczeniem była informacja, że stworzona przez studio Pixar animacja "Auta" również ściśle związana jest z opisywaną trasą i najprawdopodobniej w ogóle by bez niej nie powstała.

Pan Wojciech, jak na fascynata kultury masowej przystało, w trakcie przemierzania obranej przez siebie drogi, wielokrotnie przedstawia nam albo fragmenty amerykańskiej historii i autentycznych bohaterów, albo ciekawostki związane z wydarzeniami rozgrywającymi się czy to na samej Route, czy w jej okolicy. Dodatkowo, często podając konkretne nazwy, mężczyzna poleca nam miejsca, w których będąc na trasie możemy dobrze zjeść, obkupić się w pamiątki, przespać oraz oczywiście mocniej poczuć dawnego ducha Route 66. Należy też podkreślić, iż p. Wojciech w swych opisach nie nudzi. Jego ton jest gawędziarski, styl-  lekki i przyjemny w odbiorze, a wszelkie informacje są  w tak  interesujący sposób przedstawione, że w trakcie czytania odnosi się wręcz wrażenie, jakby było się świadkiem każdej ze wspomnianych historii.

Na uwagę, oprócz oczywiście samej treści, zasługuje także zaoferowane nam przez Pascala wydanie. Okładka jest prosta, współgrająca z relacją podróżnika,  papier bardzo dobrej jakości, a kolorystyka i czcionka przyjemnie dopasowane do oka czytelnika. Szata graficzna wyróżnia się też licznymi  zdjęciami  z trasy, dzięki którym mamy szanse ujrzeć chociaż kilka fragmentów tej niezwykłej drogi.
Wprawdzie Route 66 już formalnie nie istnieje, ale dalej intryguje  zarówno  turystów jak i młode,  amerykańskie pokolenie. Przykre jest to, że wraz z zamknięciem drogi 66 upadło wiele znajdujących się przy niej barów, moteli oraz niewielkich miejscowości. Celowo piszę wiele, a nie wszystkie, gdyż od p. Orlińskiego dowiedziałam się, iż niektóre z tych, co przetrwały, najzwyczajniej (i dosłownie) przesunęły się w stronę obwodnicy. 

Pomimo iż opis jazdy jakąś nie do końca kompletną i funkcjonującą trasą, może się początkowo wydawać rzeczą nieciekawą, muszę przyznać, że w wykonaniu naszego publicysty przemienił się on w niezwykle zachęcającą do wyjazdu relację. "Route 66 nie istnieje" to nie tylko bowiem reportaż z podróży, lecz także przewodnik, kompendium ciekawostek o Stanach Zjednoczonych oraz niesamowita przygoda. Podsumowując, stwierdzam, że pozycja zdecydowanie warta jest  polecenia!

tytuł: Route 66 nie istnieje
autor: Wojciech Orliński
wydawnictwo: Pascal
ilość stron: 320 
opis wydawcy: KLIK

Za możliwość podróżowania po innym kontynencie dziekuję serdecznie wydawnictwu:

Share this:

, , ,

Komentarze

5 komentarzy:

  1. nie znam, ale chętnie poznam twórczość tego autora

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama trasa jest mi znana z jakiegoś film, a książka warta wzięcia pod uwagę.)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwsze słyszę o autorze
    trasa jednak nie jest mi obca, wielokrotnie w filmach była wykorzystywana
    a po książkę? nie wiem jeszcze, czy sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka o drodze? W dodatku w Ameryce? Nie funkcjonująca? Cholerka, coś czuję, że znajdą się jakieś ciekawsze pozycje :P
    Wydaje mi się nawet, że lepszym pomysłem byłoby napisanie książki o budowie A4. Sami pomyślcie - te zwroty akcji, emocje, aspekt kulturowy, życie polskich robotników, same terminy przewidywanego oddania do użytku zajęłyby kilka stron :) Cudze chwalimy swego nie znamy...:D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.