Recenzja: Yee naaldlooshii

Salomon Creek to niewielki prywatny ośrodek badań medycznych wybudowany przez korporację St. Clouds, wokół którego stworzona została wioska liczącą około 200 osób. Społeczność tworzą w niej pracownicy naukowi, ich rodziny oraz służby socjalne. Maya Delaney jest jedną z nastolatek również przynależących do tej grupy swoistych wybrańców, ponieważ jej ojciec sprawuje funkcję leśnika w prywatnym parku także znajdującym się w posiadaniu korporacji. 

Gdy żyje się w tak nielicznej społeczności rzeczą oczywistą jest, że wszyscy się znają praktycznie na wylot. Z Mayą jest jednak inaczej, gdyż dziewczyna skrywa przed innymi sekret. Od dziecka czuje się bowiem w dziwny sposób związana z pumami zamieszkującymi zwłaszcza najbliższą okolicę, a dodatkowo posiada również dar leczenia chorych zwierząt. Niestety adoptowana, jako dziecko nigdy nie dotarła do jakiejkolwiek informacji odnośnie swoich przodków, więc jedynym, co o nich wie jest to, że pozostawili jej w spadku moc i znamię w kształcie kociej łapy.

Pomimo swoich nadnaturalnych umiejętności Maya prowadzi dość spokojny tryb życia. Ma ukochanych rodziców, grono bliskich znajomych, przyjaciółkę Serenę oraz własną mini lecznicę dla dzikich zwierząt. Pewnego dnia miła monotonia zmienia się jednak w koszmar, gdyż w tajemniczych okolicznościach Serena tonie, a świadkiem wydarzeń jest jedynie Maya i jej kolega Daniel. Od tego momentu oboje wyczuwają, że Salomon Creek się zmieniło i posiada jakąś tajemnicę, która może też być związana z ich życiem...

"Osaczenie" nie jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Kelley Armstrong, gdyż mam już za sobą jej serię Najmroczniejsze moce, która mi się ogromnie podobała oraz pierwszy tom z serii Women of the Otherworld wydany w Polsce pt. "Ugryziona", który już aż tak wybitny według mnie nie był. Z ekscytacją podeszłam do nowej książki tej kanadyjskiej autorki, ponieważ zarówno opis na obwolucie, jak i sama okładka zapowiadały tematykę podobną do tej z Najmroczniejszych mocy. Zabrałam się więc do czytania, a tu wraz z kolejnymi stronami pojawiać się zaczęło we mnie przeświadczenie, że książka lekko koreluje z lubianą przez mnie wcześniejszą trylogią. Wiedziona ciekawością zajrzałam więc w czeluści internetu, a tam czekała na mnie cudowna informacja, że mam rację! "Osaczenie" to pierwszy tom serii Mrok gęstnieje, która opowiada o wydarzeniach sprzed Najmroczniejszych mocy!

Fabuła, jak już wspomniałam, rozgrywa się w niewielkim, stworzonym na potrzeby korporacji St. Clouds miasteczku. Pomijając wypadek Sereny początek książki rozwija się dość leniwie. Autorka powoli wprowadza nas w zależności panujące między bohaterami oraz zarysowuje charakter każdego z nich. Maya prezentuje się sympatycznie, gdyż jest odważną, pełną empatii osobą, która zdecydowanie ma głowę na karku. To dzięki jej ciekawości wydarzenia nabierają tempa, gdyż dziewczyna próbuje rozwikłać zarówno zagadkę swojego pochodzenia, jak i śmierci Sereny. Kolejną ciekawą postacią jest Daniel, sąsiad i najbliższy przyjaciel Mai. Chłopak roztacza wokół siebie aurę bezpieczeństwa oraz inteligencji, dlatego w trudnych chwilach to do niego właśnie zwraca się o pomoc główna bohaterka. Momentami odnosiłam wrażenie, że także on może posiadać jakąś moc, której nie jest do końca świadomy. Niestety póki co konkretnej informacji na ten temat nie otrzymałam. Uwagę zwrócić jeszcze muszę na Rafę nastolatka, który przeprowadził się niespodziewanie do Salamon Creek i także od początku miał swoją tajemnicę. Chociaż jego osoba budzi kolejne pytania, wprowadza do powieści dreszczyk emocji oraz niewielki wątek romansu, to nie jest on aż tak intrygujący i męski, jak przykładowo Derek ("Przebudzenie") postać z wcześniejszej trylogii.

Nie sposób nie zauważyć, iż autorka w nowej serii w podobny sposób, jak w innych swych dziełach, steruje naszymi emocjami. Otwiera wiele wątków, pozostawia niedomówienia, a człowiekowi aż się kręci w głowie od możliwych rozwiązań. "Osaczenie" nie jest książką przewidywalną, ale tez nie wywołuje wypieków i nie podnosi pulsu, gdyż zawarte w niej informacj dopiero wciągają nas w świat p. Armstrong. Dodatkowo w trakcie czytania należy pamiętać, iż jest to pierwszy tom, w związku z czym właściwa akcja znajduje się dopiero przed nami. Mimo iż język, którym posługuje się autorka jest nieskomplikowany, opisy okazały się być na tyle dokładne, iż bez problemów odtworzyłam w swojej wyobraźni każde miejsce i osobę występujące w tej powieści. Dodatkowo odnoszę wrażenie, że na pozytywny odbiór "Osaczenia" spory wpływ miał również fakt przeczytania przeze mnie wcześniejszej serii tej autorki. Dzięki temu bowiem szybko zauważyłam występujące zależności i podobieństwa do późniejszych wydarzeń.

"Osaczenie" nie jest wybitnym dziełem, jednak na pewno prezentuje wyższy poziom od tysięcy zalewających nasz rynek opowiastek o miłosnych trójkątach dla nastolatek. Określam więc ją mianem dobrej lektury z potencjałem w kolejnych tomach. W powieści p. Armstrong na pierwszym planie nie znajduje się bowiem miłość, a tajemnice i zagadki. Co skrywa przeszłość Mai? Kto i po co prowadzi tajne badania? Co spowodowało śmierć Sereny? Dlaczego nowa w mieście dziennikarka wypytuje o...
Przeczytajcie sami! Polecam i z niecierpliwością czekam na kolejną część!

Za możliwość poznania projektu Genesis dziękuję wydawnictwu:
tytuł: Osaczenie
autor: Kelley Armstrong
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilość stron:
opis wydawcy: KLIK

Inne książki tej autorki, które recenzowałam:
Seria Najmroczniejsze moce: 

Seria Women of the Otherworld 

Share this:

, , ,

Komentarze

10 komentarzy:

  1. "Najmroczniejsze moce" nawet mi się podobały, więc po tę książkę Armstrong też z chęcią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem jakoś przekonana do tej pozycji, mimo że recenzją starałaś się zachęcić, ale też pokazać lekkie wady książki... Na pewno odpuszczam ją sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie wiem czy dobrym pomysłem jest sięgnięcie po tę książkę, chociaż czuję się zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam Najmroczniejsze mocce tej autorki i średnio mi się podobały. Tutaj podoba mi się fabuła - a przynajmniej jej zarys i pewnie z ciekawości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. hm.... okładka piękna, nie znam autorki, ale poznam. Na bank nie w najbliższym czasie, niestety mam co robić, natomiast recenzja mnie bardzo zachęciła.

    OdpowiedzUsuń
  6. To tak na początek napiszę o okładce, która jest według mnie beznadziejna. Przywodzi na myśl jakieś romansidło z istotą paranormalną, ale takie gdzie co chwilę będą wyznawali sobie miłość (przynajmniej ja tak to widzę). :D

    Co do samej książki, to.. w sumie teraz sama nie wiem co. xD Przeczytałam u kogoś recenzję, ale tam autorka chyba całą powieść skrytykowała i po jej przeczytaniu naprawdę nie miało się ochoty sięgać po Osaczenie. A teraz czytam Twoją opinię i jest odwrotnie - mimo że nie czytałam trylogii Najmroczniejsze moce (a chcę w końcu!), to Osaczenie z pewnością przeczytam. Tworzenie napięcia, pozostawienie pytań bez odpowiedzi zachęcają, a 'brak wypieków na twarzy' nie :< W każdym bądź razie - chcę, chcę, chcę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli przede wszystkim będziesz skupiać się na myśli "Hej tutaj jest coś nie tak! Na pewno coś za tym wszystkim stoi!" a nie rozpatrywała relacje miedzy główną bohaterką a Rafą to powinna Ci się spodobać :) Chociaż ja najpierw proponuje wcześniejszą serię ;)

      Usuń
  7. Zaczynam się cieszyć, że powieść gości na mojej półce. Chociaż za "Najmroczniejszymi mocami" raczej nie przepadam, to jednak druga seria wydana w Polsce nawet mi pasuje :D Tym bardziej ciekawa jestem jak będzie z tą :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Doceniam wаrtość іnfοrmacji, κtórе publikuϳеsz
    na blogu. Czytaniе ich to sаma гadość.
    Styl strony іntеrnetowеj jest nieskazitеlny, zaś artykuły są
    w zaѕаdzie ωybοгne:D Dobra robota:) Pоzԁrawіam.


    Stop by my web blοg; wycieczki szkolne gdansk

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.