Recenzja: Wrocławski Doktor Śmierć

Przyznać się muszę, że nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam jakieś kryminały medyczne, chociaż jestem świadoma tego, że na rynku jest ich pełno. Nie przypominam też sobie tego momentu, w którym podjęłam decyzję, że zmienię owy fakt i zapoznam się z nową powieścią pióra p. Błażeja Przygodzkiego pt. "Z chirurgiczną precyzją". Może spowodowała to nuda? Może zwykła ciekawość, jak mój rodak poradził sobie z tym gatunkiem, a może zaintrygowała mnie skromna, ale rzucająca się w oczy okładka? Podejrzewam, że nie uda mi się już przypomnieć, co mną pokierowało, jednak ciesze się, że tak się stało, ponieważ mam dzięki temu za sobą bardzo udaną lekturę.

Znajdujemy się we Wrocławiu w 2012 roku, czyli całkiem niedawno. Poznajemy tutaj doktora Huberta Kłosowskiego, kardiologa z pasją wykonującego swój zawód, którego ostatnio coraz bardziej prześladuje pech. Najpierw słyszy od dyrektora ds. finansów szpitala, że naraża budżet, potem umiera dwóch jego pacjentów, u których nie stwierdził żadnych problemów zdrowotnych. Jakby tego było mało, to na jaw wychodzi, że obu denatów zamordowano, a wszelkie możliwe tropy prowadzą właśnie do doktora Kłosowskiego. Lekarzem coraz bardziej interesuje się policja, a całe dochodzenie prowadzi komisarz Niedźwiedzki (kontrolowany przez Mariana Dulembę), który zdecydowanie wyczuwa, że w tę sprawę może być zaangażowanych więcej osób...

Jednym z elementów charakteryzujących powieść p. Przygodzkiego jest podział na krótkie (czasami nawet 3-4 stronicowe) rozdziały opatrzone datą i godziną, informującymi o dokładnym czasie opisanych zdarzeń. Przyjęcie takiej formy pozwoliło mi usystematyzować kolejno otrzymywane informacje. Na uwagę zasługują także zawarte w ksiażce strony z dokumentami, które bohaterowie sporządzali lub wykorzystywali w trakcie całej sprawy np. wycinek autentycznej gazety, protokół przeszukania czy karta informacyjna leczenia szpitalnego. Według mnie jest to ciekawy zabieg, który podkreślił autentyczność wymyślonej przez pisarza fabuły i sprawił, że jeszcze bardziej się w nią zaangażowałam.

Przechodząc jednak do treści stwierdzam, że powieści p. Błażeja nie zaliczyłabym do gatunku thriller, a raczej do zwykłego kryminału. Fabuła krąży wokół tajemniczych morderstw i dąży do tego, aby odkryć, kto za nimi stoi. Zagadnień medycznych, czy samego wątku medycznego jest tutaj niewiele, jednak to, co się pojawia, zostaje w interesujący i sprawny sposób połączone z akcją tak, że żaden czytelnik nie powinien mieć problemu z jej zrozumieniem. Podobało mi się w tej lekturze również przedstawienie typowo polskich realiów i różnorodności ludzkich problemów. Wprawdzie początkowo trudno mi było rozróżnić, kto jest kim, gdyż natłok nazwisk na pierwszych stronach lekko mnie zdezorientował, jednak po pewnym czasie udało mi się je zapamiętać i w pełni mogłam czerpać przyjemność z czytania tak interesującej historii. 

Książkę p. Przygodzkiego oceniam pozytywnie, gdyż zarówno treść, jak i jej wydanie zostały dopracowane. Sprawa kardiologa i tajemniczych morderstw bardzo mnie wciągnęła i wiele razy przyjemnie zaskoczyła. Postacie okazały się być bardzo realistyczne, a sytuacja na tyle życiowa, że byłabym w stanie uwierzyć, iż taka historia naprawdę miała kiedyś miejsce. Z przyjemnością sięgnę po inne książki tego autora!

tytuł: Z chirurgiczną precyzją
autor: Błażej Przygodzki  
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie  
ilość stron:  344
opis wydawcy: KLIK  

Za książkę dziękuję: 


Share this:

, , ,

Komentarze

5 komentarzy:

  1. Ostatnimi czasy postanowiłam, że muszę zabrać się za polskich autorów, ponieważ coraz więcej o nich słychać. Po przeczytaniu Twojej recenzji stwierdzam, iż na pewno muszę tak zrobić.
    ***
    http://zaslodkakawa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Autor starał się wiernie oddać polskie realia rzeczywistości szpitalnej i policyjnej. Mamy tu i brak podstawowych leków, i wiecznie psujący się komputer na komendzie – czyli to wszystko, z czym sami mamy do czynienia na co dzień. Powieść nie jest przegadana, autor nie popisuje się elokwencją, opisów jest tyle, ile trzeba, by poznać bohaterów. Zagadka kryminalna jest skonstruowana przyzwoicie i faktycznie, trzyma w napięciu! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z tym komentarzem zgadzam :)

      Usuń
  3. Jarka bardzo duże i głośne brawa dla Ciebie, że zdecydowałaś się na recenzję polskiej pozycji. Wiadomo co się mówi w blogosferze. Brawo za odwagę dla Tej Pani!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam :D Ja bardzo lubię naszą rodzimą literaturę :)

      Usuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.