Recenzja: Muzyka i miłość

Claire to światowej sławy pianistka, która od dziecka wychowywana była pod kloszem, dlatego nie umie funkcjonować w społeczeństwie. Ze względu na niezwykły talent rodzice wysłali ją w trasę koncertową już jako sześcioletnie dziecko, nie bacząc na to, jaki wpływ może mieć ten wyjazd na jej kontakty z rodzeństwem, a zwłaszcza z bliźniaczką Nicole.

Nicole nosi w sobie głęboką urazę do siostry, którą obwinia o śmierć matki i swoje własne niezbyt udane życie. Będąc nastolatką została bowiem nagle postawiona przed zadaniem wychowania młodszej siostry Jesse i prowadzenia rodzinnej piekarni wtedy, gdy Claire pozbawiona jakichkolwiek obowiązków jeździła po świecie. Na szczęście pomimo początkowych trudności Nicole udało się wyrosnąć na przedsiębiorczą i odpowiedzialną właścicielkę firmy oraz silną i zadziorną kobietę. Niestety przez wiele lat odrzucała każdą próbę kontaktu ze strony swojej bliźniaczki.

Jesse to najmłodsza z trojga rodzeństwa. Dwudziestoparolatka szuka swej drogi w życiu zdominowanym przez zakazy, nakazy oraz ciągłe żale swej zarazem starszej siostry i opiekunki. Sytuacja między nimi zaogniła się jeszcze bardziej, gdy dziewczyna została przyłapana przez Nicole  w łóżku ze swym szwagrem. 

Relacje między siostrami są skomplikowane. Nie łączy ich praktycznie nic, a dzieli bardzo wiele. Wraz z niespodziewaną operacją Nicole, los daje dziewczynom szansę na pogodzenie i odnowienie rodzinnych uczuć, czy zdecydują się one jednak z niej skorzystać? 

Słodkie słówka to nowy romans, który ukazał się na naszym rynku dzięki wydawnictwu Mira. Nie jest to może najlepszy przedstawiciel swojego gatunku, mimo to przyznaję, że fabuła dość mocno mnie wciągnęła, a książka nie pozwoliła odejść od siebie do ostatniej strony. Co mnie zaciekawiło w tej lekturze? Myślę, że przede wszystkim pomysł na główną bohaterkę. 

Mimo że wszystkie siostry muszą się zmierzyć z różnymi przeciwnościami losu, to jednak historia pianistki jest wiodącym tematem tej opowieści. Claire może nie jest socjopatką, ale zdecydowanie nie radzi sobie w normalnym dla większości z nas życiu. Nigdy nie robiła zakupów ani prania, nie potrafi gotować, piec ani sprzątać. W relacjach z ludźmi przyjmuje postawę pokornie słuchającej i wykonującej polecenia innych. Dopiero ataki paniki zagrażające jej dotychczasowemu stylowi życia mobilizują ją do nauki codziennych czynności. Przeszłość, która miała znaczący wpływ na ukształtowanie charakteru dziewczyny, jest, moim zdaniem, dość realną historią, dlatego w trakcie czytania osobiście przeżywałam rozterki Claire. Wprawdzie zdarzały się momenty, gdy prezentowała ona wręcz dziecięcą naiwność, jednak moim zdaniem było to adekwatne zachowanie do kreacji jej postaci. Odnosząc się do rodzeństwa dziewczyny muszę stwierdzić, że najmłodsza z sióstr jest, według mnie, za bardzo zbuntowana i niedojrzała, dlatego od samego początku nie wzbudziła we mnie zbyt przyjaznych odczuć. Nicole natomiast spełniała głównie rolę antagonistki Claire, więc jej charakter nie był ani zbyt wyjątkowy, ani też naturalny.

Fabuła krąży, jak już wspomniałam, wokół dostosowywania się pianistki do normalnego, przeciętnego życia. Ponieważ jest to romans, to oczywiście pojawia się w nim wątek miłosny, jednak nie jest on aż tak bardzo dominujący, co mnie akurat dość zaskoczyło. Nie ma w tej historii również scen erotycznych, które od pewnego czasu stały się nieodłącznym elementem książek z gatunku literatury kobiecej.

Słodkie słówka okazały się przyjemną i niezobowiązującą lekturą, której największym plusem jest zupełnie interesujące przedstawienie głównej bohaterki. Claire, pomimo iż jest już dorosłą kobietą, dorasta emocjonalnie dopiero na naszych oczach. Towarzyszymy jej w trakcie pojednania z rodziną, pierwszej poważnej miłości i podczas odkrywania na nowo, jak ważna jest dla niej muzyka. Powieść tę będę miło wspominała i podejrzewam, że spodoba się również każdemu miłośnikowi tego typu historii.

Za możliwość zrecenzowania dziękuję serdecznie wydawnictwu:

Share this:

, , ,

Komentarze

5 komentarzy:

  1. Nie była jakaś wspaniała, ale jak na taką powieść to naprawdę dobra. Ciekawa, bohaterowie przeróżni. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lekka, przyjemna książka. Miło z nią spędziłam wieczór:)

    OdpowiedzUsuń
  3. hm... a mnie od paru dni po głowie chodzi jakieś romansidło... może to?

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.