UWAGA złodziej recenzji!

Dzięki wiadomości od http://www.poprostuksiazki.eu/ dowiedziałam się dzisiaj, że ukradziono mi recenzję. Cisną mi się na usta jedynie najgorsze określenia, dlatego ocenzuruję sama siebie i powiem jedynie, że:

1. Nie rozumiem takich ludzi i nie mam pojęcia jaką satysfakcję mają ze złodziejstwa.
2. Zamierzam coś z tym cieciem zrobić, bo tak łatwo nie odpuszczę!- teraz jedynie muszę wymyślić "co".
3. Jestem niemożliwie wściekła.
4. Link do idioty http://matthyrefrends.blogspot.com/2013/05/6-recenzja-neal-shusterman-podzieleni.html nie polecam klikania, żeby mu statów nie podnieść, chociaż z drugiej strony lepiej wiedzieć, czy ktoś jeszcze nie został ograbiony ;/


Jeżeli ktoś z Was ma już na koncie taką sytuację z przyjemnością na prv usłyszę, co można zrobić.

********************

HA! Udało nam się!

Nie dość, że blog usunięty to jeszcze przeprosiny wystosował!

"Przepraszam bardzo za to co uczyniłem i w związku z tym przyznaje się do popełnionego błędu, więc jeszcze raz bardzo przepraszam za mój błąd, który był z mojej strony bardzo głupi. Posty zostały skasowane i raz jeszcze bardzo przepraszam i jednocześnie obiecuje, że sprawa się więcej nie powtórzy. Z wyrazami szacunku i ogromnymi przeprosinami Matthy ReFrends."


Mamy dowód na to, że warto robić szum wokół takich sytuacji! Serdecznie dziękuję każdemu, kto się wczoraj zaangażował i wysłał swój komentarz/ wiadomość do autora całego zamieszania. :)


Cytując znane nam powiedzenie: w kupie siła ;)

Share this:

Komentarze

22 komentarzy:

  1. Sprawdziłam i okazuje się, że inne recenzje też są skradzione.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chamstwo. To mówi tylko o tym, że autor tego bloga jest bezdennie głupi. Nie warto marnować nerwów na takich. Po odnalezieniu reszty poszkodowanych (bo prawdopodobnie nie będziesz jedyna) proponuję wysłać pełen oburzenia i inwektyw mail.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dotarłam do innych, których teksty skopiował. Działamy! Nie wolno odpuścić takich rzeczy!

      Usuń
  3. Wszystkie recenzje są skradzione, poza tym, autor strony nawet nie zadbał o "wypowiadanie się w jednej płci". Raz pisze recenzje jako kobieta, raz jako mężczyzna... Wrrr...
    Naprawdę współczuję. Nie wiem, co ludzie sobie myślą...

    OdpowiedzUsuń
  4. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera! Jak można tak kraść cudze prace?! Gorsza sprawa, że zupełnie nie wiem, jak zareagować na taką sytuacje - jest w ogóle coś, co można zrobić, by zmusić złodzieja recenzjii do zaprzestania takich działań?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na FB mi poradzili, żebym zgłosiła do Googli i póki co robię chłopakowi "reklamę".

      Usuń
  5. Nie lubię czegoś takiego, ale w ogóle nie ogarniam, co taki człowiek z tego ma oO

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja skorzystałam dodatkowo z tego: http://support.google.com/blogger/bin/answer.py?hl=pl&answer=76315&id=3775086119371049833&url=http://matthyrefrends.blogspot.com/2013/01/ransom-riggs-osobliwy-dom-pani.html. Nie wiem, czy to coś da, ale lepsze to niż nic.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie to jest po prostu żałosne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezła akcja. Wygląda na to, że się wystraszył bo blog został usunięty ;) Niektórzy to na prawdę mają sprężone powietrze zamiast mózgu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie, ktoś się już wystraszył bo blog już nie istnieje...

    OdpowiedzUsuń
  10. Brakuje słów na tupet co niektórych :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo! Trzeba przeciwdziałać czemuś takiemu. Nie zdążyłam zerknąć na wspomnianego bloga, ale fragmenty moich recenzji też kiedyś skopiowano.
    To kradzież - najgorsza jaka jest!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że blog został już usunięty:).

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że udało nam się doprowadzić do zniknięcia tego "recenzenta" z blogosfery :) Pozostaje mieć nadzieję, że już nie wróci.

    OdpowiedzUsuń
  14. Blog został już usunięty, więc nie sprawdziłam, czy moje teksty też się tam nie zawieruszyły, ale dziękuję za informację ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie rozumiem jaki interes może ktoś mieć w skopiowaniu czyjegoś tekstu? Ani zysku z tego żadnego nie ma, ani niczego się ktoś taki nie nauczy, więc po cholerę? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę dokładnie tak samo jak Ty :< Idioci i tyle...

      Usuń
  16. Dobre, że walczyłaś - to prawidłowa droga :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie to jest o tyle prosta sprawa, kiedy ktoś skopiuje słowo w słowo czyjąś recenzję i wtedy wiesz, jak walczyć, bo masz niezbite dowody. A ja wiele razy miałam sytuację, w których czytałam czyjąś recenzję i albo były fragmenty zdań takie jak u mnie, albo dokładnie takie same wnioski - tu nie wierze w zbieg okoliczności. Ale już udowodnić jest bardzo trudno swoją rację. Zatem dobrze, że u Ciebie dało się to rozwiązać. Oby jak najmniej takich przypadków.

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że już go nie ma, chętnie bym parę słów powiedziała. Mam nadzieję, że śladem swoich poprzedniczek-złodziejek zniknie na zawsze i nie będzie pojawiał się pod nowym adresem.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.