Recenzja: Kolejne szalone przygody Śliwki

Ostatnio branży Łowców Głów jest dość ciężko. Ilość zleceń od Vinniego drastycznie się zmniejszyła, a co za tym idzie również ilość środków na życie. Stephanie jest z tego powodu niezwykle niezadowolona i sama do końca nie wie, co z tym fantem zrobić. Na szczęście pomocną dłoń wyciąga do niej Komandos, który, jak się okazuje, może ją tymczasowo wciągnąć do branży ochroniarskiej. Steph mimo początkowych wahań zgadza się na jego propozycję, chociaż zdaje sobie sprawę, że będzie to miało znaczący wpływ na jej relacje z tym niesamowicie seksownym i tajemniczym mężczyzną. 

Ponieważ życie tej kobiety od zawsze obfituje w nietypowe wydarzenia, także i teraz musi ona dodatkowo uporać się z nową sprawą. Okazuje się bowiem, że zaginął jej niezbyt lubiany przez wszystkich wuj Fred. Jakby tego było mało przed tajemniczym zniknięciem mężczyzna nie wiadomo dlaczego zrobił zdjęcia jednego z pobliskich śmietników. Stephanie przeczuwa, że to właśnie one w jakiś sposób spowodowały, że wuj zapadł się pod ziemię. 
Czy uda jej się odnaleźć Freda i przystosować do nowej pracy? Jak ułożą się jej kontakty z Komandosem i jak na to zareaguje Morelli? 

Życie Stephanie Plum to komedia z elementami sensacyjnymi. Są morderstwa, wybuchy, groźby oraz kilku przystojnych facetów i nieokiełznana babcia. Główna bohaterka stale balansuje na krawędzi zarówno w swych relacjach z płcią przeciwną, jak i w kontaktach z prawem. Często posiłkuje się czynami, które zahaczają o szarą strefę i dla niektórych mogą się wydać niekoniecznie moralne. Szalona kobieta nie czuje jednak wyrzutów sumienia z powodu metod jakie stosuje, dopóki udaje jej się rozwiązywać zlecone sprawy.

Część piąta przygód Śliwki zawiera sporo informacji o Komandosie oraz scen przedstawiających rozwój jego relacji z łowczynią głów. Jest (jak zwykle) sporo chemii i mnóstwo humoru, gdyż charaktery tych dwojga dość mocno ze sobą kontrastują, co wywołuje wiele zabawnych momentów. Troszkę mniej z kolei jest w tym tomie Morelliego, co akurat ja zaliczam na plus, gdyż ta niewielka przerwa pozwoliła dojść w końcu na dłużej do głosu Komandosowi, któremu wiernie kibicuję. Zarówno Lula, jak i babcia Mazurowa także dokładają swoje cegiełki do tej historii, więc zabawy jest co niemiara.

Gdy seria liczy sobie naście tomów człowiek stale ma obawy, że od któregoś momentu rozpocznie się tendencja spadkowa. Żarty zaczną się powtarzać lub prezentować żenująco niski poziom, fabuła stanie się schematyczna, a całość ogólnie bardzo naciągana lub tendencyjna. Przy Śliwce zaskakujące jest to, że niezależnie za którą część się chwyci zawsze okazuje się być ona niesamowicie spójną lekturą, poprawiającą nawet najgorszy nastrój. Bohaterowie posiadają złożone charaktery, jak  prawdziwi, żyjący ludzie. Każda sprawa, którą zajmuje się Steph jest na tyle zawiła, że człowiek z zainteresowaniem śledzi ją do końca starając się wytypować, kto tak naprawdę jest winny i jak to wszystko się skończy. Janet Evanovich stworzyła serię, która gwarantuje czytelnikom przyjemne spędzenie czasu urozmaicone przez liczne wybuchy śmiechu. Polecam "Przybić piątkę!" tak samo gorąco, jak każdą z wcześniejszych części o Stephanie.

tytuł: Stephanie Plum. Przybić piątkę
autor: Janet Evanovich
wydawnictwo: Fabryka słów
ilość stron: 512
opis wydawcy: KLIK

Share this:

, , , , ,

Komentarze

12 komentarzy:

  1. Jak na razie nie czytałam żadnej z tych książek, aczkolwiek niedługo się zabieram za "Ósemka wygrywa". Oby mi się spodobała!

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. To właśnie uwielbiam w tej serii, mimo tylu tomów nadal bawi, zaskakuje i prezentuje wysoki poziom jak na tak lekką lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Do Śliweczki nie trzeba mnie namawiać :) Uwielbiam tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zabieram się za tom pierwszy i liczę na dobrą przygodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś pomimo tych dobrych recenzji i zapewnień, że to ciekawa lektura nie potrafię się przekonać, aby sięgnąć po pierwszy tom. Jakoś tak mam obawy, że życie tej kobiety nie przypadnie mi do gustu. Ale nie mówię całkowicie NIE, bo jednak tyle pozytywnych recenzji musi o czymś świadczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu nadrobić pozostałe zaległości z tą serią, bo widzę, że z tomu na tom robi się coraz lepiej i śmieszniej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic dodać, nic ująć. Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią. Poziom lektury i zabawy podczas jej czytania nie spada i mam nadzieję, że tak już zostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zamierzam rozpocząć moją przygodę ze Stephanie Plum od książki "Ósemka wygrywa". Wiem, powinno się po kolei. Jak mi się spodoba, to nadrobię zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygrałam kiedyś zestaw książek w którym był drugi tom. Można czytać jako osobne historie czy raczej nie zrozumiem co i jak?

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam, pomyślałam że to kompletnie nie dla mnie, ale teraz coraz bardziej się przekonuję do tej serii :)

    PS. W pierwszym zdaniu chyba zabrakło "w" (Ostatnio branży) czy czegoś w tym stylu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jakoś nie mogę się do niej przekonać. To nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.