Recenzja: Kawałek autentycznie dobrego urban fantasy!

Zanim napiszę cokolwiek o moich wrażeniach po przeczytaniu książki Wilczy trop, zacznę od przyznania się: nie czytałam serii o Mercedes Thompson, dlatego też sięgając po pierwszy tom przygód Alfy i Omegi nie wiedziałam nic o wykreowanym przez Briggs świecie wilkołaków. Z jednej strony było to dla mnie dość ciekawe doświadczenie, ponieważ od razu zostałam rzucona na głęboką wodę, gdyż akcja powieści w intensywny sposób toczy się już od pierwszych jej stron. Z drugiej jednak podejrzewam, że w związku z moimi brakami nie byłam w stanie wyłapać dodatkowych zależności, co też mogło odebrać mi nieco przyjemności, którą z pewnością odczują fani twórczości autorki. 

Anna Latham od trzech lat jest wilkołakiem. Niestety nie dlatego, że sama wybrała taki los, lecz dlatego, że Alfa stada w Chicago tak zadecydował. Wzięta z zaskoczenia została przemieniona w tego nierealnego dla niej do tej pory stwora, a jakby tego było mało później dodatkowo zakwalifikowano ją jako uległego wilka, czyli zrzucono na dno hierarchii w całkowicie nowym dla niej środowisku. Bita i gwałcona przestała walczyć z oprawcami i po prostu powoli przyzwyczaiła do swojej sytuacji. Do czasu aż pojawia się on. 


Charles, gdyż takie imię nosi syn przywódcy wilkołaków Ameryki Północnej, to skupiony na wypełnieniu swej misji egzekutor. Do Chicago wysłał go ojciec, który, jak na Marroka przystało, postanowił skontrolować podejrzane działania stada Anny. To, co początkowo zdaje się być kolejną misją, nabiera jednak szybko osobistego znaczenia, ponieważ niespodzianie brat wilk Charlesa wybiera Annę na swoja partnerkę.Syn Marroka wie, iż dziewczyna nie będzie w stanie w pełni mu zaufać po tym wszystkim, co wycierpiała z rąk tych, którzy mieli ją chronić, ale jego bestia nie może i nie chce pozwolić jej odejść. Bo jak można porzucić ukochaną, która wcale nie jest uległym wilkiem, a wyjątkową Omegą? 

Cieszę się, że Briggs pisze właśnie o wilkołakach, gdyż jest to mój ulubiony gatunek paranormalnych istot i z chęcią sięgam po kolejne, traktujące o nim książki. Historia Anny i Charlessa wciągnęła mnie już od samego początku, pomimo tego, że przez jakiś czas lekko odczuwałam, jakby zabrakło mi wprowadzenia do tego świata. Wrażenie to zrzucam jednak na karb nieznajomości serii o Mercedes, więc nie wpłynie ono w żaden sposób na moją ocenę końcową tej książki. 


Anna to inteligentna bohaterka z traumatyczną przeszłością, której najważniejszymi cechami charakteru są łagodność i spokój, co związane jest intensywnie z jej prawdziwą funkcją, jaką powinna pełnić w stadzie. Tutaj szybkie wyjaśnienie: Annie powiedziano, że jest uległym wilkiem. Było to jednak kłamstwo, które zdementował dopiero Charles uświadamiając dziewczynie, iż jest Omegą, czyli wilczycą z wyjątkową mocą wpływania na emocje innych. Informacja ta lekko wstrząsa światem bohaterki tak samo, jak wyznanie Charlesa odnośnie wyboru jej na swą partnerkę. Na szczęście z czasem oswaja się ona z nową sytuacją i coraz bardziej uczy się przejmować kontrolę nad swoim życiem. Chociaż nie przepadam za takimi wycofanymi i stłamszonymi przez innych postaciami, to Anna szybko zyskała moją sympatię. Bardzo podobały mi się opisy jej wewnętrznych zmagań w odniesieniu do nowego partnera,powoli rosnącej miłość oraz utraconego poczucia zaufania i bezpieczeństwa. Ponieważ dziewczyna do tej pory nie została zbyt dokładnie wprowadzona w świat wilkołaków, to właśnie Charles delikatnie oswaja ją ze wszystkimi nowościami. Za godne pochwały uznaję w jego przypadku szczególnie szczerość i samokontrolę (zwłaszcza w momentach złości czy zazdrości), bo są one dowodami na to, że mężczyzna rzeczywiście pragnie dobra wybranki. Nie muszę chyba dodawać, że także jego kreacja zdecydowanie przypadła mi do gustu, gdyż nie dość, że jest on typowym samcem alfa, który swym stanowczym charakterem działał na mnie niczym magnes, to dodatkowo ujął mnie on swym zaangażowaniem i czułością względem praktycznie narzuconej mu przez los kobiety. 

W tym momencie warto dodać, że chociaż fabuła Wilczego tropu posiada wątek romansowy to nie koncentruje się wyłącznie na przedstawianiu związku Anny i Charlesa. Briggs stworzyła bowiem kilka wspaniałych, drugoplanowych bohaterów, którzy wnoszą istotny wkład w tę historię. To właśnie przeszłość starego i szalonego wilkołaka Asila staje się przyczyną kolejnych zdarzeń i niebezpiecznych walk, zagrażających istnieniu całego stada Marroka. Do tego mamy jeszcze postać udręczonego weterana wojennego Waltera oraz okrutną wiedźmę, która od wieków szkoli się w czarnej magii. Są morderstwa, pościgi, ucieczki, torturowane zwierzęta oraz wiele chwil prawdziwej grozy, czyli jak widzicie sami akcja jest niezwykle intensywna. 

Moje pierwsze spotkanie z p. Briggs oceniam bardzo pozytywnie i już nie mogę się doczekać kolejnych tomów o Alfie i Omedze, ponieważ mam wrażenie, że moce Anny pomogą rozwiązać jeszcze nie jeden problem stada. Ciekawi mnie także, jak rozwiną się jej relacje z Charlesem. Gorąco polecam Wam Wilczy trop, bo jest to dobry przedstawiciel gatunku Urban Fantasy, posiadający dopracowaną i interesującą fabułę oraz świetne postacie. Ta książka nie pozwala od siebie odejść aż do ostatniej strony! 

tytuł: Wilczy trop
autor: Patricia Briggs
wydawnictwo: Fabryka Słów

Share this:

, , ,

Komentarze

10 komentarzy:

  1. Czytałam pierwszy tom serii o Mercedes Thompson i jakoś odpuściłam dalsze części, dlatego i tutaj nie bardzo chciałam wgłębiać się w ten temat. Myślę jednak, że dam jeszcze kiedyś jeszcze jedną szansę tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam serię o Mercedes (chociaż chyba nie całą), ale na tę jakoś średnio mam ochotę... Brzmi nieco wtórnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? A ja właśnie spotkałam się z opiniami, że obie serie są dość różne. No cóż będę musiała przekonać się o tym sama :D

      Usuń
  3. Mnie Anna irytowała tą swoją niemrawością... Nie pasowała mi za bardzo do Urban Fantasy, gdzie to postaci kobiece są silne i zdecydowane :P Niemniej książka bardzo mi się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka to też było moje pierwsze spotkanie z tą autorką i całkiem dobrze wypadło :) Mam na półce 3 książki z serii o Mercedes, więc mam nadzieję, że dobre wrażenie zostanie zachowane.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba wolę najpierw zapoznać się z seria o Mercedes, ale jeśli przypadnie mi ona do gustu to dlaczego nie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie tam długo na tego typu książki namawiać nie trzeba. Chętnie bym przeczytała. I to mimo tego, że też nie znam serii o Mercedes ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś specjalnie nie ciągnie mnie do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam przyjemność zapoznać się z inną serią mojej imienniczki i choć nie była to literatura wysokich lotów, to bardzo przyjemnie mi się ją czytało ;)Chciałabym, też kiedyś sięgnąć po tą ale dopiero jak fabryka wyda całą Mercy Thompson a to się chyba zejdzie...

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może dałabym się namówić :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.