Recenzja: Ośrodek oferujący zwłoki

Beiley Weggins to dziennikarka kryminalna, która od pewnego czasu ma pecha do facetów. Nic więc w tym dziwnego, że gdy otrzymuje zaproszenie od znajomej na kilka dni do SPA, decyduje się z niego skorzystać, aby w ciszy i spokoju przemyśleć wszystko, co ją spotkało. Niestety wyprawa, która miała pozwolić jej na chwilę relaksu, szybko zmienia się w sprawę rodem z jej artykułów. Już w pierwszym dniu pobytu Beiley znajduje bowiem zwłoki jednej z pracownic, a właścicielka Danny prosi ją o pomoc w wyjaśnieniu zdarzeń dziejących się w ośrodku. Żadna z kobiet nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, w jak zawikłaną historię właśnie zostały wplątane. 

Chociaż nie miałam styczności z pierwszym tomem przygód Beiley Weggins z ciekawością sięgnęłam po jego kontynuację. Przyznam się, że wpływ na moją decyzję miał głównie zachęcający opis książki, który przeczytałam na stronie wydawnictwa oraz kilka przychylnych recenzji na portalu goodreads.com. Ponieważ jestem już po lekturze stwierdzam, iż dobrze zrobiłam chwytając za nią, gdyż całkowicie trafiła w mój gust.

Główna bohaterka to żywiołowa kobieta z niezwykle wścibskim charakterem oraz umiejętnością szybkiego kojarzenia faktów. Jest po trzydziestce i ma problemy natury uczuciowej, o czym na początku powieści stale nam przypomina. Mimo niepowodzeń w miłości dobrze sobie jednak radzi jako samozwańczy detektyw i wielokrotnie znajduje się krok dalej niż policja starająca się rozwiązać sprawę tajemniczego morderstwa. Postać Beiley została przedstawiona szczegółowo, a dodatkowo osadzona w roli narratorki, więc znane nam są również wszelkie snute przez kobietę przemyślenia. Oprócz Weggins w historii dość istotną rolę odgrywają pracownicy ośrodka, a także niezwykle pociągający przedstawiciel prawa- Beck. Mimo iż są oni postaciami drugoplanowymi to dowiadujemy się wiele o ich życiu oraz zaangażowaniu czy to w funkcjonowanie SPA, czy w samą sprawę. 

Nie przepadam za narracją pierwszoosobową, gdyż uważam, że często psuje fabułę. Także w tej historii odniosłam takie wrażenie, ponieważ niektóre informacje, których udziela nam Bailey, są po prostu zbędne i w moim odczuciu wpływają na spowolnienie akcji. Na szczęście rekompensuje nam to intryga, wokół której rozgrywają się kolejne wydarzenia. Autorka umiejętnie wpływa na nasze emocje oraz systematycznie podsuwa kolejne wskazówki i podejrzanych, a i tak prawie do samego końca sprawca pozostaje nieznany. Wspólnie z postaciami zostajemy zamknięci w pensjonacie, który z ośrodka oferującego relaks zmienia się w miejsce budzące niepokój i uczucie dyskomfortu. Podobało mi się to napięcie wywołane niewiedzą połączone z lekkim niepokojem o coraz bardziej ryzykującą życiem główną bohaterkę.

"Zabójcze ciało" szczyci się tytułem bestsellera na liście New York Timesa i jestem w stanie zrozumieć dlaczego. Jest to dobry kryminał ze spójną treścią, intrygującą zagadką oraz przyjemną postacią pierwszoplanową. Podejrzewam, że sięgnę po kolejne części przygód tej niestandardowej dziennikarki, gdyż jestem ciekawa, w co nowego się wplącze i czy wyjdzie z kolejnej sprawy obronną ręką. Wam polecam natomiast tę książkę, ponieważ bez problemu można się zapoznać z nią, jako z oddzielną historią, a dodatkowo wywołuje przyjemny, lekki dreszczyk, który urozmaici leniwe płynące wakacje.

Za chwilę emocji i przyjemną lekturę dziękuję wydawnictwu:

Share this:

, , ,

Komentarze

6 komentarzy:

  1. Wpisywanie "ośrodek oferujący zwłoki" w temacie z pewnością przyciągnie do recenzji wielu nowych czytelników. Obawiam się jednak, że będą to panowie o dość oryginalnych preferencjach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że nie mogłam wpaść na jakikolwiek inny tytuł ;)

      Usuń
  2. Ja chyba właśnie mam ochotę na jakiś dreszczyk i szukam odpowiedniego kryminału. :D Swoją drogą - nie wybrałabym chyba książki, której wcześniejszych części nie znam. Nawet mimo zapewnień, że można książki czytać oddzielnie. Już tak mam. Może to i błędne założenie, bo od miesięcy powoduje, że nie poznałam wciąż twórczości Mankella...

    OdpowiedzUsuń
  3. Z miłą chęcią bym przeczytała, aczkolwiek nie jest to jedna z tych książek, na które mam ogromną ochotę - po prostu jeśli ją spotkam, to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś dla mnie! Przeczytam na pewno :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.