Recenzja: Lista Nigdy

Chociaż Sara i Jennifer lubiły się już wcześniej, to dopiero wypadek samochodowy, w którym obie uczestniczyły sprawił, że stały się praktycznie nierozłączne. Po nim również zaczęły tworzyć Listę Nigdy. Założenie było proste: należało wpisywać na nią wszystko, co mogło spowodować, że dziewczyny znajdą się w sytuacji zagrażającej ich życiu. Niebezpieczeństw jest wiele, więc aby mieć szansę na ich uniknięcie dziewczęta z zamiłowaniem wczytywały się w opisy wypadków, statystyki czy analizy konkretnych wydarzeń oraz oczywiście, żyły według zasad ze swojej listy.

Niestety funkcjonowanie według bardzo restrykcyjnych ograniczeń okazało się być szczególnie uciążliwe, gdy idzie się na studia. Ile razy bowiem można odmawiać zaproszeniom na imprezę, czy wieczorne wyjście do kina?  I tak wbrew własnym wytycznym Sara I Jennifer wsiadły któregoś razu do taksówki z obcym kierowcą, który okazał się być porywaczem, psychopatą, a co najgorsze również mordercą.


Wrażenia i rekomendacje
Gdy skończyłam czytać Siłę strachu czułam się tak, jak po pierwszym obejrzeniu filmu Oszukać przeznaczenie. Paranoiczny niepokój, że nawet najzwyklejsza, codzienna czynność może spowodować, iż znajdę się w niebezpieczeństwie, towarzyszył mi przez kilka następnych dni. Dopiero gdy emocje ochłonęły mogłam stwierdzić: Wow, co za książka!

Koethi Zan stworzyła opowieść, którą sklasyfikowałabym jako thriller psychologiczny. Główna bohaterka Sara opowiada nam o sobie w dwóch przestrzeniach czasowych: w trakcie niewoli oraz 10 lat po tym, gdy udało się jej z niej zbiec. Wszystkie makabryczne doświadczenia zostają nam przedstawione w bardzo sugestywny sposób, przez co każde z nich dosłownie staje nam przed oczami. Sara jak już napisałam uwolniła się z rąk oprawcy jednak jej stan psychiczny został mocno nadszarpnięty. Dziewczyna nie potrafi funkcjonować w normalnym świecie, zwłaszcza, że stale otrzymuje od swego oprawcy listy. Ani psycholog ani kontakt z najbliższymi nie powodują, że czuje się lepiej. Jej samopoczucie dodatkowo się pogarsza, ponieważ wie, że jej porywacz wkrótce może wyjść na wolność.
 
Nieporadna i aspołeczna Sara zmuszona zostaje do skonfrontowania się ze swoją przeszłością, gdyż do zatrzymania mordercy dalej w więzieniu potrzebne są nie tylko jej zeznania, ale również innych dziewczyn. Wydawać by się mogło, że rozdrapywanie starych ran może głównej bohaterce dostarczyć jedynie jeszcze więcej cierpienia, lecz o dziwo w przypadku Sary ma to całkiem odwrotny skutek. Na naszych oczach zmienia się ona. Przestaje być człowiekiem z traumą, w pełni skoncentrowanym wyłącznie  na sobie i nie posiadającym ludzkich odruchów czy uczucia empatii. Nabywa coraz więcej odwagi i pewności siebie. Z zaangażowaniem odnajduje pozostałe ofiary, a później zaczyna przeżywać wszystko od nowa aby dotrzeć do miejsca, gdzie zostało ukryte ciało jej przyjaciółki. Sara jest postacią bardzo autentyczną w swych zachowaniach, a jej emocje szybko stają się naszymi. Byłabym w stanie uwierzyć, że autorka tworząc nią wzorowała się na kimś realnym.

Fabuła to mieszanka traumatycznych wspomnień i wydarzeń, które mają miejsce 10 lat później. Emocji dostarczają nam zarówno opisy tego, w jaki sposób psychopata traktował swoje ofiary, jak i dochodzenie, którego podejmuje się Sara. Dość szybko przekonujemy się, że w tej historii jest jeszcze coś nieodkrytego. To właśnie ta zagadka trzyma nas cały czas przy książce i wręcz zmusza do czytania kolejnych stron. Do samego strasznego końca.
Za wywołanie gęsiej skórki dziękuję wydawnictwu:



tytuł: Siła strachu
autor: Koethi Zan
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ilość stron: 344

Share this:

, , , ,

Komentarze

2 komentarzy:

  1. Oszukać przeznaczenie, szczególnie pierwsza część, bardzo mi się podobała, więc skuszenie się na tę powieść błędem nie będzie, tym bardziej że zachowania psychopatyczne w literaturze, to mój ulubiony temat :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się być mocną książką... coś dla mnie jeżeli tak jest faktycznie.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.