Recenzja: Pamiętaj kim naprawdę jesteś

Pisać o wampirach jest obecnie dość trudno. Na rynku znajduje się bowiem tak dużo książek na ich temat, że można pokusić się o stwierdzenie, iż o krwiopijcach wiemy już praktycznie wszystko, a nawet więcej niż byśmy chcieli. Fukudę to jednak nie zniechęciło i zdecydował się napisać kolejną powieść, w której pojawiają się zimnokrwiści.
Jak możemy dowiedzieć się z okładki polskiego wydania główny bohater ma na imię Gene i musi przestrzegać wielu zakazów. Nie może się pocić, śmiać, nurkować czy wychodzić na światło dzienne. Powinien tak naprawdę kontrolować każdy swój ruch, jeśli oczywiście chce przeżyć w świecie, w którym populacją dominującą są wampiry, a ludzie czy też, jak się mówi o nich tutaj- heperzy sprowadzeni zostali jedynie do roli przysmaku.

Fukuda nie ułatwia swojemu bohaterowi życia. Nie dość, że szybko zabiera mu całą rodzinę i zmusza do funkcjonowania w warunkach ciągłego zagrożenia to dodatkowo powoduje, iż chłopak wylosowany zostaje jako uczestnik Wielkich Łowów (czyżby powtórka z Igrzysk Śmierci?). Wybrani biorą udział w szkoleniu, przeprowadzane są z nimi wywiady, plus zazdrości im każda pijawka w kraju, gdyż w trakcie Łowów polować będą właśnie na ludzi.Prawdopodobnie ostatnich, jakich w swej hodowli posiada wielki wampirzy władca (ach zapomniałam dodać, że jest tutaj pałac i zimnokrwisty monarcha).

Nie przekonała mnie do siebie ta historia, a czytanie jej szło mi strasznie opornie. Prawdopodobnie wynikało to z tego, iż cały pomysł na fabułę, w której główną postacią jest ukrywający się między wampirami chłopak, wcale mnie nie zainteresował. Codzienne udawanie, pilnowanie się dosłownie na każdym kroku sprawiły, iż Gene jawił się w moich oczach jako postać sztuczna i bez własnej osobowości. Ot taki paranoik, który dodatkowo miewa momenty, gdy użala się nad sobą, jak to mu ciężko i źle być innym niż reszta społeczeństwa. I chociaż jego ojciec kazał mu zawsze pamiętać kim jest naprawdę, nastolatek nie używa względem siebie określenia heper, ale w stosunku do innych ludzi, jak najbardziej. 

Inni bohaterowie byli jeszcze bardziej mdli. Koleżanka Gene ze szkoły Ashley June (również wylosowana jako uczestniczka), która przez chwilę miała potencjał zmieniła się na koniec w męczennicę (nie znoszę takich postaci!). Heperzy, na których łowcy mieli polować byli nieświadomi i naiwni, a z kolei wampiry z najbliższego otoczenia Gene po prostu nudni. Wcale nie zamierzam ukrywać, że w tej książce nie podobało mi się praktycznie nic, a zakończenie wywołało u mnie jedynie reakcję w stylu: "Tak. I co jeszcze?".

Brakowało mi w tej powieści wyjaśnień, jak doszło do takiego układu świata i dlaczego wampiry wiedzą tak mało o ludziach. Brakowało mi też konkretnego zarysowania bohaterów i realiów, w których funkcjonują.
Po drugi tom nie sięgnę.


tytuł: Polowanie
autor: Andrew Fukuda
wydawnictwo: Fabryka Słów
ilość stron: 360
seria: fantastyczna fabryka
cena: 39,90
data wydania: 2014-03-28 

Share this:

, , ,

Komentarze

3 komentarzy:

  1. Brzmiało ciekawie. To znaczy, sam początek recenzji mnie zaczynał kusić. Tylko jak dotarłam do końca to stwierdziłam, że sobie odpuszczę. Mało wyraziści bohaterowie, fabuła, która za bardzo przypomina mi o "Igrzyskach Śmierci" i kilka innych wad... Nie, odpuszczę sobie. A szkoda, bo ostatnio mam "manię" na wampiry, bo oglądam Pamiętniki Wampirów (sama się sobie dziwię...) i coraz bardziej fascynują mnie te istoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dużo lepszych książek o wampirach! Ja na przykład jestem wielką fanką serii Akademia Wampirów :)

      Usuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.