Inspirowane blogerami: Z dzieciństwa pamiętam...

Żelki o smaku Coli, gumy Shock (omg jak to krzywiło twarz!) i kukułki u babci w stołowym.
Grę w badmintona do wieczora, latem, na podwórku przed domem (aż do rozbicia głowy o poręcz...niech żyje zgrabność!).
Chat Kawaii (ile ja tam poznałam ludzi! Po latach okazało się, że D. również tam się logował <3), kafejki internetowe i piszczący modem.
Obozy ze strażakami w lesie (i pobudki o 1 w nocy).
Wiecznie nieodwzajemnione miłości (bo jesteeeeeeem kujoooooneeeeeeeeeemmmmmmmm buuuubububuuuu).
Czarodziejkę z księżyca i ukochanego Pegasusa (i naparzanie w grę o cyrku!).
Rolki, które dostałam na komunię, a później jakiś buc mi je ukradł ;(
Chodzenie na huśtawki i podwędzanie jabłek z ogrodu cioci, którejś z koleżanek.
Serię książek Nie dla mamy, nie dla taty, lecz dla każdej małolaty.
Systematyczne pisanie pamiętników przez dobrych kilka lat.
Spacery!!! Zawsze był na nie czas, ochota i towarzystwo.
Tworzenie własnej książki, które polegało na wypisywaniu faktów na temat planet (i zatytułowanie jej: Prototyp).
Szkołę muzyczną i odkrycie miłości do klawiszy.
Pierwszy papieros, żeby chłopak zwrócił na mnie uwagę.
Złość na rodziców, że kupili drugiego psa.
Pisanie ckliwych opowiadań, których główną bohaterką zawsze była Klara.
Tęsknotę za prawdziwym romantycznym pierwszym pocałunkiem...
... i pierwszy romantyczny pocałunek ;)
Pudełka z pamiątkami i Złote myśli.
Bardzo, bardzo, bardzo dużo listów do mojej przyjaciółki Ranko oraz wielu innych moich korespondencyjnych przyjaciół.

Przede wszystkim jednak pamiętam swoje głębokie uczucie do Anakina z Gwiezdnych Wojen i grającego jego rolę Haydena Christensena. 
Nie uchował się niestety mój segregator miłości z wycinkami, artykułami i w ogóle wszystkim, co dostałam z nim w tamtym czasie, jednak na szczęście wyszukałam coś w pamiętnikach:


Gdyby ktoś nie pamiętał, mój obiekt westchnień wyglądał TAK. :D

Jeszcze wczoraj pisząc tę notkę było mi przykro, że tak wiele świetnych rzeczy już za mną. Dzisiaj jednak wstałam z nastawieniem:
HEJ! MOJE ŻYCIE JEST ZAJEBISTE! :D

Nie zamieniłabym go na inne! Mam super znajomych, piszę bloga, czytam na potęgę i studiuję genialny kierunek!  A co najważniejsze: mam milion GENIALNYCH wspomnień z dzieciństwa. Nie ma co płakać i smęcić. That's not my style! Trzeba się cieszyć z każdej chwili, która jest już za i przed nami! :D

I tym przesłaniem kończę post. Całuję, ściskam i przesyłam dawkę mega pozytywnej energii!

Post zainspirowany najlepszą na świecie Zieloną cytryną i jej zestawieniem <3

Share this:

Komentarze