Recenzja: I żyli długo, i szczęśliwie.


Nie ma chyba takiej osoby, która nie kojarzyłaby faktu, że baśnie zazwyczaj mają szczęśliwe zakończenie. Książę ratuje księżniczkę. Leśniczy uwalnia Czerwonego Kapturka i babcię. Jaś i Małgosia wracają do swojego ojca. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że te cukierkowe happy endy powstały przede wszystkim na potrzeby dzieci oraz współczesnej popkultury, a w oryginalnych Baśniach braci Grimm nie zawsze było tak kolorowo.

Chcecie przykładu?* Księżniczka nie zmieniła żabiego króla w człowieka pocałunkiem, a siostry Kopciuszka wcale nie wciskały na siłę swych stóp do pantofelka, lecz za namową matki sięgnęły po nóż. Wiedzieliście o tym? Fascynujące prawda?**

Nowe wydanie Baśni Braci Grimm (o którym poniżej Wam opowiem trochę więcej) wydało tym razem wydawnictwo Albatros, które pokusiło się o publikację przekładu Philipa Pullmana (z angielskiego przełożył Pan Tomasz Wyżyński). Według mnie był to z ich strony strzał w dziesiątkę!
Chociaż Anglik przyznaje się, że zdarzało mu się czasem zaingerować w treść, w moim odczuciu jest to jedno z lepszych polskich wydań tych historii. Wpływ na moją ocenę ma kilka elementów. Po pierwsze fakt, że Pullman opatrzył każdy tekst komentarzem zarówno interpretującym treść, jak i wykazującym powiązania między historiami Grimmów, a innych autorów, opartymi na tym samym motywie głównym. Po drugie bardzo dobre wydanie: twarda oprawa, dobrej jakości papier, czytelna czcionka i oczywiście wstęp, który przyjemnie wprowadza nas w klimat i atmosferę, w jakich powstawały baśnie. Po trzecie niestety nie ma, ponieważ strasznie żałuję, ale w środku nie pojawiły się żadne mroczne grafiki, które według mnie idealnie komponowałyby się z całością.

Nie zamierzam ukrywać, iż lektura tej pozycji sprawiła mi wiele satysfakcji. Ponieważ od dziecka fascynują mnie baśnie, a dodatkowo lubię porównywać sobie tłumaczenie z oryginałem (a tutaj ze względu na pochodzenie historii moja germanistyka w końcu się przydała) wiedziałam, że pozycja ta ma szansę wejść do grona moich ulubionych. Dodatkowo przyjemnie czytało się treści znanych mi już z kilku źródeł opowieści, w ich kolejnej, nowej wersji. Te lekko mroczne, nawiązujące do folkloru historie zdecydowanie nadają się w tym wydaniu nie dla dzieci, lecz dla trochę starszych czytelników. Komentarze tłumacza przyjemnie wzbogacają posiadaną wiedzę oraz budzą ciekawość możliwościami interpretacji. 

Ponieważ opowieści było aż 50 mogłam wydłużać i dawkować sobie tą literacką przyjemność (2-3 teksty do poduszki, nie więcej!). Nie zawiodłam się i nie żałuję ani grosza. Polecam gorąco i bez jakichkolwiek "ale"!

*KOCHAM PRZYKŁADY! :D
** Okej zrozumiem jeśli dla kogoś obcinanie pięt może nie być fascynujące ;)

autor: zebrał i opracował Philip Pullman
wydawnictwo: Albatros
ilość stron: 464
cena: 42 zł
premiera: 2014-11

Share this:

,

Komentarze