Wprowadź w swoje życie magię kolorów!


"Bibidi babidi buu!"
- cytat z Matki Chrzestnej 

Ci z Was, którzy w dzieciństwie nie szaleli za czarodziejem w zepsutych okularach, mogą nie podzielić mojego entuzjazmu. Każdy jednak, kto z utęsknieniem i wypiekami biegł w dniu premiery do księgarni zrozumie, co czuję.
Jestem podekscytowana! Jak dziecko!

Mam za sobą kilka ciężkich tygodni, po których trudno mi się zrelaksować. Książki mnie jakoś nie pociągają, filmów obejrzałam ogrom, a seriale powoli się kończą. Dodatkowo (bo świat bywa złośliwy) od tygodnia leżę chora w łóżku, więc chyba nikogo nie zdziwię mówiąc, że miewam momenty na granicy normalności. Na szczęście przed Azkabanem (#sucharek) postanowiło ochronić mnie wydawnictwo Otwarte podsyłając... magię w papierowej wersji.

Wiecie, jak dawno już nie sięgałam po cokolwiek, co związane byłoby z Harrym Potterem? Ostatnie wspomnienie dotyczące czarodzieja to zdjęcie na peronie 9 3/4 kilka lat temu! Bo przecież chyba już jestem za stara. Bo czytałam tę serię kilka razy, a filmy znam prawie na pamięć. Bo nic nowego w temacie tych 7 tomów się już nie pojawi. A tu zaskoczenie! Jarosława dostała kolorowanki i jara się nimi, jak dziecko!

Reporter: Profesorze czy kupiłby Pan "Magiczne Stworzenia do kolorowania"?

Profesor Snape: ALWAYS!
- cytat z wywiadu z Proroka Codziennego

Co odróżnia jednak te pozycje od wielu podobnych na rynku? Według mnie - to, że znamy te postacie. Posiadam kilka kolorowanek w stylu Mandale, Zwierzęta czy Cokolwiek-innego-szczegółowego-bo-dla-dorosłych i czasem po nie sięgam, jednak przy Potterowych książkach do kolorowania fun jest zwyczajnie większy. Tak, jakbym sama mogła coś dołożyć do tej uwielbianej przeze mnie historii. Muszę również dodać, że podoba mi się, iż projekty nie są zawsze kadrami z filmu. Co więcej! By to potwierdzić, na końcu znajdują się kolorowe grafiki, na których podstawie (z tego co zrozumiałam) stworzono zaproponowane nam ilustracje (a które dodatkowo cieszą oczy i dla mniej zdecydowanych mogą podsunąć pomysł na kolorystykę ;)). Same grafiki mają różne stopnie trudności: od zwykłych konturów bazyliszka, po naszpikowane detalami mandale z feniksem. Można więc wybrać to, na co w danym momencie mamy siły.

Cudnie jest wrócić do tego pełnego magii świata. Sądzę, że każdy Potteromaniak powinien sprawić sobie te magiczne kolorowanki. Ja się dzięki nim bawię wybornie!

  
Na zachętę kilka grafik ze środka. 


Powiem tyle: Kto nie koloruje ten Mugol!
 Moją radosną twórczość możecie śledzić na Instagramie : jtrocka ;)
Przy okazji w tekście są ukryte linki, szukajcie a znajdziecie!

Share this:

,

Komentarze

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.