Leniwa buła: Hop sasa!

W swoich poszukiwaniach idealnego treningu (takiego wiecie z gatunku: nie umrzeć w trakcie, a schudnąć i mieć fun) wylądowałam na popularnych ostatnio trampolinkach. Jak mówią mądre źródła internetowe Jumping fitness to forma ćwiczeń fizycznych łącząca mocny wysiłek i zabawę. Zgadzam się z tym opisem w pełni. Zwłaszcza z tą częścią o mocnym wysiłku.

Na swój pierwszy raz wybrałam Zebra Fitness - klub na poznańskich Jeżycach. Miejsce z tego co wiem dość nowe na mapie Poznania, mimo to już zbierające pozytywne opinie. Co mnie w nim urzekło to zdecydowanie:
- kapitalny wystrój w zebry!
- przyjemne kobiece dodatki (np. w szatni buteleczki z płynem do demakijażu, waciki, duże lustra, suszarki do włosów),
- wyjątkowo sympatyczne Panie na recepcji, które dosłownie witają uśmiechem, a po treningu proponują zdrową przekąskę.

Zanim poszłam na zajęcia miałam jakieś mętne przeświadczenie o
tym, jak będą wyglądały. Dominowała myśl, że pewnie sobie poskaczę w rytm muzyki. Zaskoczeniem był więc cały zestaw konkretnych ćwiczeń, ruchów i w ogóle zasad, jak powinnam trzymać postawę i w jaki sposób się odbijać. Kolejnym szokiem okazało się odkrycie, że mimo iż ćwiczę już od kilku miesięcy, kondycyjnie ledwo daję radę. Serio. Czułam się i wyglądałam, jak stara, spocona i sapiąca lokomotywa.

Ani mój wygląd, ani brak możliwości złapania oddechu nie były jednak istotne - bawiłam się bowiem WYBORNIE. Prawdę mówią Ci, którzy piszą, że jumping fitness odpręża i zmniejsza poziom stresu. Zabawa była dosłownie niesamowita, a uśmiech (w tych momentach, w których nie sapałam ze zmęczenia) nie schodził mi z twarzy.

Zrobiłam jednak niewielki błąd. Mogłam poczytać o treningach na trampolinie trochę więcej zanim na taki poszłam. Nie spodziwałam się na przykład, że mogę mieć problemy z równowagą i że przy złym skakaniu zabolą mnie kolana. Nie nabawiłam się żadnej kontuzji, ani nic mi się powaznego nie stało, ale mimo wszystko trochę to było nierozsądne przy moim stanie zdrowia (problemy z kolanami, astma itd.). Pamiętajcie, żeby zawsze robić research, bo kontuzje mogą wstrzymać Wam treningi na dłużej. Jak nie jesteście pewni czy jakaś forma treningów Wam odpowiada (tzn. czy Wam nie zaszkodzi), nie bójcie się też skonsultować z lekarzem. Przyjemność - przyjemnością, ale zdrowie najważniejsze.

Podobało mi się na zajęciach w Zebra Fitness i gorąco polecam to miejsce zwłaszcza osobom mieszkającym na Jeżycach.
Jeśli mieliście już jakieś przeżycia z treningiem na trampolinach- dajcie znać w komentarzach :)

Zebra Fitness na Facebooku - gdyby się poczuł zainteresowany ;)

Share this:

,

Komentarze

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad, a na pewno go przeczytam! :)

Jeżeli chcesz skomentować, pamiętaj o zachowaniu zasad kultury. Odpowiedzi z wulgaryzmami itp. będę usuwała.